Piłka nożna
Opinie z social mediów #6 – Tychy
GieKSa po raz czwarty zremisowała mecz w tym sezonie, tym razem w Katowicach z GKS-em Tychy. Opinie i komentarze kibiców po tym spotkaniu zebrałem w popularnych social mediach oraz kibicowskim forum. Zapraszam!
Mody Jason @ModyKoza
„Patrząc przez pryzmat II połowy stracone 2 pkt.. Tak łatwo tracimy punkty z drużynami gdzie powinno być o nie dużo łatwiej. No cóż jedziemy dalej”
Adam @Adam838383
„Nie da się na to patrzeć.”
Piotr Koszecki @PiotrKoszecki
„To zabawne, że „prezes” jadący na farmazonie zawyżania frekwencji, kibicach zarabiających na biletach czy tnący darmówki dzieciom, podaje uprawnionych, a nie obecnych i nabija dorosłym darmówki. Mecz premium z Tychami. 350 osób, z czego 50 zapłaciło za bilet…”
Paweł @kozak_maslak
„Górak weź Ty z tą swoją taktyką wypierdalaj.”
Adik JuraCup
„Ta drużyna to szrot razem z trenerem który jest cienki bolek.”
Przemysław Malina Malinowy
„Patologia to jest trzymanie Góraka na stanowisku trenera a Marka na stanowisku prezesa”
Du Gi
„dno dno dno!!!!! doliczony czas a te ciule pilke klepia jak by wygrywali 5.0, tu utrzymanie z taka gra bedzie sukcesem”
Seba Taborek
„Niestety, styl gry bezmienny od 2-3 sezonów, każda poukładana drużyna w tej lidze, formuje się idealnie pod granie z Nami… Źle jest
Mam nadzieję, iż coś w końcu ruszy. Pozdrawiam”
Marik Zieliński
„Tragedia mecz, nie chce się aż ich oglądać. Człowiek przy takim meczu się męczy… Przykre”
Adam Kasperek
„Patologia gry tyle w temacie…”
Forum
Foxu
„Z tymi mlodziezowcami tez jest ciekawa sprawa. U nas nie ma nikogo ponizej 19 lat kto sie potrafi po czole kopac w pierwszej lidze? Czy to strach przed wprowadzaniem mlodych? Kiedys (dosc dawno) byla dyskusja, ze jak jakis mlody sie za bardzo wybija, chce mu sie to go starsi temperuja. Dzisiaj w meczu Arsenalu na boisko wyszedl 15-to latek, wiadomo inny poziom szkolenia, ale tez inny poziom ligi. A u nas sie boja 19-to latkowi dac szanse. Brod sie pokazal z dobrej strony i juz zniknal, czyzby zbyt ambitny na ta zbieranine?”
butcher
„Maszyna losująca tym razem wyrzuciła remis. Bezpieczny dystans do baraży bezpieczny nad kreską i tak się to kręci…”
Mayek
„Wynik sie zgadza. Nie ma barazy, czyli zgodnie z planem.”
Homer
„No jest to dramat, że przy takiej stabilizacji jeśli chodzi o posadę trenera i dyrektora sportowego tu tak naprawdę nie ma zbudowanych żadnych, zdrowych fundamentów drużyny. Kluczowi gracze po 30-tce i widać, że pewnego poziomu już nie przeskoczą; transfery w postaci napastnika co nie strzela bramek i obrońcy co się leczy od miesięcy. Kicha.”
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze