Dołącz do nas

Piłka nożna

Noty i opisy piłkarzy za Miedź

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Mecz z Miedzią był generalnie dość słaby w wykonaniu GieKSy. W pierwszej połowie poza pressingiem mieliśmy niepewną obronę i zero w ofensywie, w drugiej przez większość graliśmy w osłabieniu. Było też kilka minut fenomenalnych, głównie za sprawą rezerwowych. Zobaczmy, jak spisali się zawodnicy we wczorajszym meczu.

Antonin Bucek – 6
Mimo puszczonych czterech goli nie można powiedzieć, aby któregoś z nich szczególnie zawalił. Winić należy głównie obrońców. Mimo wszystko jednak taki „dorobek” nigdy nie będzie zawyżał noty bramkarza. Można natomiast powiedzieć, że uchronił zespół przed wyższą porażką, bronił m.in. w sytuacjach sam na sam czy nawet wychodził poza pole karne. Niezły mecz golkipera, ale efekt bramkowy opłakany.

Aleksander Januszkiewicz – 3
Jak dobrze czy tam nieźle zagrał z Widzewem, tak z Miedzią był słabiutki, niedokładny, zaliczał niecelne podania i był niepewny. Trener Moskal zmienił go już w przerwie uznając, że jego udział w tym meczu jest bezcelowy.

Kamil Cholerzyński – 2
Bardzo słaby mecz. Zawodnik był bierny, przy drugiej bramce przegrał w sposób banalny pojedynek fizyczny, przy pierwszym golu był zagubiony, przy trzecim dał uciec rywalowi. Wycofany do obrony za Kamińskiego spisał się po prostu źle.

Łukasz Pielorz – 5
To już nie był ten profesor, co w meczu z Widzewem. Tym razem grał dość przeciętnie, a i w pierwszej połowie przydarzyła mu się jedna dość koszmarna pomyłka. „Kluczowy” zawodnik meczu. W momencie, gdy GieKSa wyrównała i grała w przewadze dopuścił się faulu na czerwoną kartkę, która zapoczątkowała cały niekorzystny przebieg zdarzeń. Od tego momentu GieKSa zaczęła mocno tracić po piorunującym początku po przerwie…

Adrian Jurkowski – 2
Nie ma przekonania do tego zawodnika. Gra niepewnie i nerwowo, popełnia błędy. Do teraz trudno zrozumieć, jak można było dać tak uciec Łobodzińskiemu zarówno przy pierwszym, jak i trzecim golu. Chwilę później wyleciał z boiska za faul na wychodzącym sam na sam zawodniku. Choć to akurat było przed polem karnym, a sędzia podyktował jedenastkę…

Rafał Pietrzak – 2
Nie ma błysku, nie ma polotu, jest absolutna przeciętność. Zawodnik stara się, nie brakuje mu chęci, ale nie ma tych wejść, prób dośrodkowań. A jeśli chodzi o poczynania w destrukcji, to naprawdę irytuje tendencja do niewracania się i odpuszczania powrotów. Tak było w poprzednim sezonie i podobnie jest teraz. To jest po prostu niewytłumaczalne.

Sławomir Duda – 5
Przeciętny mecz. W pomocy, a w części na obronie. Dość słaba destrukcja, rywale łatwo przechodzili przez jego zasieki. Jakichś poważnych błędów skutkujących bramkami nie popełnił, ale był zamieszany przy czwartym golu, być może przy trzecim mógł bardziej zaasekurować sytuację.

Michał Nawrot – 3
Debiutu w GieKSie do udanych nie zaliczy. Bezbarwny występ w środku pola, nawet gdy jego koledzy stosowali agresywny pressing, pomocnik był jakby na uboczu. Również zdjęty przerwie. Korzyści z tego występu nie było.

Piotr Ceglarz – 4
Ten zawodnik za to bardzo często próbował coś zdziałać pressingiem. Mamy problem w ocenie tego zawodnika, bo często jest bardzo bliski przejęcia piłki, często ma z nią nawet kontakt, ale zawsze brakuje kilku centymetrów, by ją w pełni przejąć. Niestety pojawia się też sporo błędów w rozegraniu, niecelne podania. Na razie niczym nie zachwycił.

Grzegorz Goncerz – 6
Znowu niby niewiele wynikało z jego gry, ale liczy się efektywność. Więc tak: po pierwsze zaliczył asystę drugiego stopnia przy golu Pitrego. Po drugie podał do Wołkowicza, który wywalczył rzut karny. Po trzecie sam jedenastkę wykorzystał. Nieźle jak na trzy minuty. Szkoda jednak, że to był moment, a przez większą część meczu było mocno średnio. Ale najważniejsza jest skuteczność.

Rafał Kujawa – 5,5
Niby bezbarwny, anonimowy występ, ale… no właśnie. Zapoczątkował akcję, po której GieKSa zdobyła wyrównującą bramkę, a chwilę wcześniej brał udział w „rozklepaniu” Miedzi. Mimo wszystko oczekiwalibyśmy jednak dużo więcej, strzałów, sytuacji, dryblingów. Tego w Legnicy nie widzieliśmy.

Przemysław Pitry (grał od 46. minuty) – 7,5
Świetna zmiana. Od samego początku drugiej połowy siał zagrożenie pod bramką Bledzewskiego. Najpierw akcja na klepkę z Wołkowiczem i gol, potem – nawet gdy GKS grał w dziewiątkę – w pojedynkę próbował coś zdziałać. Właśnie sam zbyt często wiele nie mógł, ale za każdym razem przechodził efektownymi zwodami co najmniej jednego rywala. Czyżby zapowiedź powrotu do wysokiej formy?

Krzysztof Wołkowicz (grał od 46. minuty) – 6,5
Wszedł na boisko i rozegrał kapitalne kilka minut. Najpierw asysta do Pitrego, potem wywalczony rzut karny. Szkoda, że najwyraźniej się sfrustrował dalszym przebiegiem meczu, bo reagował dość nerwowo na boisku i więcej aktywów nie było. Ale początkiem po przerwie zgłosił akces do pierwszej jedenastki.

Mateusz Kamiński (grał od 62. minuty) – 5,5
Wszedł na boisko z konieczności, bo dwóch obrońców zobaczyło czerwone kartki. Tym razem to nie był legnicki koszmar Kamińskiego, ale kilka razy pozwolił – wraz z kolegami – aby rywale wchodzili jak w masło i wychodzili sam na sam. Kilka dobrych interwencji.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.

Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.

O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.

Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.

Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.

Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.

Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej). 

Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz. 

Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga