Po ostatnim meczu JKH GKS Jastrzębie, słowacki szkoleniowiec powiedział, że może to być jego ostatni mecz na ławce trenerskie JKH. Dziś już wiadomo, że selekcjoner reprezentacji przenosi się do Katowic.
Jacek Płachta może jednak spać spokojnie, Robert Kalaber będzie w Katowicach szefem hokejowej Akademii Młodej GieKSy. Władze Katowic chcą mocno postawić na hokej, głośno mówi się o budowie nowego lodowiska, stąd potrzeba podniesienia jakości szkolenia młodych hokeistów i połączenia sił (w Katowicach szkolenie prowadzi się w dwóch klubach – GKS i Naprzód) oraz wykorzystania potencjału lodowych tafli. Plan szkolenia przygotował Henryk Gruth (współtwórca szwajcarskiej szkoły hokejowej) we współpracy z Robertem Kalaberem oraz specjalistami z katowickiej AWF i słynnej fińskiej szkoły hokejowej Vierumaki. Za realizację programu będzie odpowiedzialny słowacki szkoleniowiec.
Jacek Płachta cieszy się w Katowicach pełnym kredytem zaufania, w dalszym ciągu będzie odpowiedzialny z prowadzenie Hokejowej Dumy Katowic. Jego kontakty oraz fakt, że syn trenera Mathias Plachta gra w drużynie Adler Mannheim spowodowały, że oba kluby są na drodze do podpisania porozumienia o współpracy sportowej. Adler ma najlepszą szkółkę hokejową, która jest wzorem szkolenia w Niemczech. Nieaktualny jest zatem temat przenosin Płachty do Oświęcimia, tamtejsi działacze w swoim stylu próbowali nakłonić katowickiego szkoleniowca do zmiany otoczenia. Szkoleniowiec miał razem z obecnym dyrektorem sportowym GieKSy pomóc tamtejszej ekipie wrócić na salony.
Tomek
27 kwietnia 2015 at 21:51
MUZEUM- tak do tego się ten klub teraz nadaje, jedyne co miłe z tym klubem mam to wspomnienia, kilka gnoi zniszczyło kilkadziesiąt lat wielkiej pięknej historii,a MY na to pozwoliliśmy, ciągłym pierdoleniem że będzie dobrze, że może ten trener coś naprawi.
Wokół Gieksy są same sępy i pasożyty, ostatni któremu zależało na GKS był ŚP. Marian Magnat Dziurowicz…………………..
Irishman
28 kwietnia 2015 at 07:51
Dzięki Koleś za ten materiał. Stary chop, a żech się wzruszył, jak widza te puchary i tych młodych wtedy synków, kierzy je zdobywali.
Wspomniały się, czasy, jak się za bajtla dziennie lotało po „Sport”, a potem ino patrzało, czy aby coś o GieKSie nie napisali. A jak nie w „Sporcie”, to w „Trybunie Robotniczej”. No, a w maju, w 1986, dzień po Pucharze Polski na Ślaskim, to żech wszystkie dzienniki jakie były wykupił, nawet pierwszy i ostatni roz w życiu „Trybuna Ludu” 🙂 🙂 🙂 Kajś mom (ino nie wiem kaj 😉 ) cało teczka takich różnych wycinków z gazet.
@Tomek, każdy jest wkurzony, rozczarowany, zirytowany na tych wszystkich, którzy dziś upokarzają nasz klub. Ale naprawdę, nie godzi się mówić o nim „muzeum”.
pozdro
carra23
29 kwietnia 2015 at 20:44
amazing!!!