Miłość (do futbolu) w czasach zarazy

Dodano przez Karol | 22 marca 2020 09:20
Licznik odwiedzin: 370

Nie wiadomo kiedy będzie nam dane usłyszeć znów roznoszące się po Dębie, Wełnowcu, a czasem nawet osiedlu Tysiąclecia i Koszutce echa Bukowej. Brak meczów GieKSy i – szerzej – piłki nożnej wydaje się dużo bardziej dotkliwy niż cokolwiek innego (oczywiście wyłączając zawirowania związane z pracą w przypadku branż, które najmocniej odczują zatrzymanie gospodarki). Natomiast o ile łatwo wyobrazić sobie, jak po okresie związanym z epidemią będzie można iść do kina czy normalnie spotkać się na mieście ze znajomymi, o tyle o tym, jaką rzeczywistość piłkarską zastaniemy, nie wiemy na razie nic. Możemy jedynie czekać i zachowywać się odpowiedzialnie. Co to znaczy? Przede wszystkim nie wychodzić z domu bez wyraźnej potrzeby. Ale to nie wszystko.

Na pewno w najbliższym czasie musimy wspierać siebie nawzajem oraz klub. Formą pomocy dla GieKSiarskiej społeczności może być na przykład zrobienie zakupów w Blaszoku, co można zrobić, nie ruszając się z domu za pośrednictwem strony internetowej (klik). Dobrym pomysłem jest zaproponowane przez Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” rozwiązanie, by w razie anulowania sezonu można było zrezygnować ze zwrotu pieniędzy za karnety na rundę wiosenną. Od tych kilkudziesięciu zwróconych złotych nikt się raczej nie wzbogaci, a klub sytuację będzie miał i tak ciężką bez dochodów z dnia meczowego czy od reklamodawców. Powoli należy się też chyba oswajać z myślą, że najbliższe wsparcie finansowe z Urzędu Miasta będzie zdecydowanie mniejsze niż dotychczasowe. Promocja sportu w obecnej sytuacji zapewne zejdzie na dalszy plan… 

Musimy też wspierać lokalną społeczność i walkę z koronawirusem, by sytuacja jak najszybciej mogła wrócić do normy. Cztery dni temu wystartowała w końcu kibicowska akcja pomocy, polegająca na oddawaniu krwi oraz zbiórce pieniędzy na pomoc dla szpitali. Organizatorzy akcji są w stałym kontakcie z przedstawicielami urzędu i szpitali. Skala pomocy zależy od zebranych środków i aktualnych potrzeb placówek. Na razie zbiórka trwa do środy 25 marca. Co dalej? To już będzie zależało od rozwoju sytuacji. Szczegóły akcji TUTAJ.

Czas, który spędzać trzeba w domu zamiast na meczach czy w kinie, można wykorzystać konstruktywnie na przykład… pisząc artykuły na GieKSa.pl! Bez typowo „okołomeczowych” wpisów zrobiło się na naszych łamach trochę miejsca. A są one udostępniane kibicom spoza redakcji regularnie. Może kogoś z Was akurat naszły wspomnienia lub chciałby się podzielić swoją wizją przyszłości? Po napisaniu artykułu wystarczy wysłać maila na gieksainfo[at]gmail.com. Teksty najlepiej przesyłać w Wordzie w formacie .doc lub .docx. Redakcja zastrzega sobie naturalnie prawo do poprawiania, skracania lub niepublikowania, ale… jeszcze się to do tej pory nie zdarzyło. Warto spróbować swoich sił!

Na wstępie pisałem o odpowiedzialnym zachowaniu. Jest to o tyle komfortowe, że faktycznie nasze środowisko właściwie od samego początku wykazuje się rozumem i godnością człowieka, a głosów rozsądku można było usłyszeć sporo, czy to od poszczególnych osób, czy grup.  Na przykład SK 1964 i Ultras GieKSa’03, gdy jeszcze wydawało się, że mecz z Górnikiem Łęczna się odbędzie – ale przy pustych trybunach – apelowały o to, by nie przychodzić pod stadion, ale zostać w domu. Z pełnym wsparciem kibiców spotkało się też stanowisko klubu, który domagał się zawieszenia rozgrywek. Nawet przez moment nie groził nam wariant hiszpański, gdzie swoją drużynę spoza stadionu wspierali na przykład kibice Valencii. Oby skala zarażeń z Półwyspu Iberyjskiego także się u nas nie powtórzyła!

.

P.S. Jako obrazek wyróżniający została użyta grafika Jakuba Kowalskiego. Więcej prac TUTAJ.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*