Dołącz do nas

Piłka nożna

[LIVE] Lech II Poznań – GKS Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do śledzenia relacji LIVE z meczu GieKSy z rezerwami Lecha Poznań. Relacja odświeża się automatycznie.


12 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

12 komentarzy

  1. Avatar photo

    Irishman

    27 czerwca 2020 at 13:02

    No to w karnych z dupy mamy 1:3 na wiosnę. Tych jesiennych nie pamiętam.

    Za dużo jakiejś takiej nonszalancji w grze. Jakieś głupie wyjazdy na aut, beznadziejne strzały w dobrych sytuacjach. strzały. A karny? Moim zdaniem może nie błąd ale bardzo, bardzo duża nadgorliwość sędziego!

  2. Avatar photo

    zbeer

    27 czerwca 2020 at 13:16

  3. Avatar photo

    Piotr

    27 czerwca 2020 at 13:54

    Co za frajerstwo,dać sobie wcisnąć w 95 minucie bramkę,tradycyjnie wracają demony końcówek sezonu

  4. Avatar photo

    Solski

    27 czerwca 2020 at 13:55

    A nie mówiłem? Od wznowienia rozgrywek gracie k…a piach.
    Z piwem w ręku siedzieliście na kwarantannie? Tak wyglądacie

  5. Avatar photo

    Irishman

    27 czerwca 2020 at 13:56

    To jest NIEPRAWDOPODOBNE ile my tracimy tych bramek i to
    I D I O T Y C Z N Y C H

    Nie Kosa, tak grając to jest pewne, ze my przegramy ten awans!

  6. Avatar photo

    afera

    27 czerwca 2020 at 13:56

    AMEN…………………………………………………………………………………………………….KURWA………AMEN

  7. Avatar photo

    Bce

    27 czerwca 2020 at 13:56

    Wiecznie w ryj od ogórkowa. Paranoja.
    Jak my chcemy awansować

  8. Avatar photo

    Patyk TzN

    27 czerwca 2020 at 13:59

    To jest takie tępe… widać że gość szykuje się 20 sekund do strzału i nasi obrońcy czekają aż ten strzał na odda… i zdziwienie że gol w 96min. Ja i z nie wiem czy chce awansu, bo nie kręci mnie znów oglądać jak takie potęgi typu Niepołomice lub inne wioski po 200 mieszkańców nas biją. Nasz sportowy poziom obecnie to środek tabeli w drugiej lidze. Pierwsza liga to dla nas pierdolona liga mistrzów. I nie mam pretensji do trenera, my mamy „piłkarzy” z IQ na poziomie kury. U nas grają tylko tacy co ich żaden klub z 2 ligi wzwyż nie chciał.

  9. Avatar photo

    Robson

    27 czerwca 2020 at 14:02

    I tak jak 10 lat w 1 lidze awans na wyciągnięcie ręki i frajerska końcówka sezonu, żenada, brak ambicji frajerskie bramki idiotyczne karne słaba reakcja trenera 🙁

  10. Avatar photo

    Ja

    27 czerwca 2020 at 14:26

    I zaś się zaczęło te Jebane Kurwa dziadostwo Kurwa jebac im po kieszeni za każdą porażkę to się nauczą
    I sądzę że tym meczem pogrzebalismy sobie szansę na awans bezpośrednio

  11. Avatar photo

    Solski

    27 czerwca 2020 at 14:46

    To nie jest tak, że Oni nie chcą awansować. Oni chcą, tylko że umiejętności mają takie jakie mają.
    Od początku wznowienia rozgrywek, nie grają nic. Kompletnie nic.
    z Łęczną – fart – wcale nei byliśmy od nich lepsi
    ze Stalą – mega fart, bo to stal była lepszym zespołem
    Legionowia – zero pomysłu na grę.
    Garbarnia – mega fart, bo Garbarnia była lepiej dysponowanym zespołem i kto wie jakby się to skończyło, gdyby sędzia jednak w końcówce I połowy puścił kontrę 2 na 1 Garbarni, a nie zakończył I połowy
    No i dzisiaj każdy widział.
    Coś trzeba jeszcze komentować?

  12. Avatar photo

    Adam

    27 czerwca 2020 at 19:45

    Drużyny, które prowadził Górak zawsze gorzej grają na wiosnę.
    Taka reguła.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga