Piłka nożna
Kluby drugiej ligi chcą zawieszenia rozgrywek
Niedawno zakończyło się głosowanie klubów drugiej ligi nad tym, czy chcą zawieszenia rozgrywek do czasu unormowania sytuacji z koronawirusem. Stosunkiem głosów 13:4 wygrała opcja, by nie grać. Teraz decyzja trafia do Polskiego Związku Piłki Nożnej.
GKS Katowice oczywiście głosował za zawieszeniem rozgrywek. Poniżej prezentujemy pismo stowarzyszenia Druga Liga Piłkarska wraz z wynikami głosowania.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Felietony Piłka nożna
GieKSa bawi się w Opalenicy
No i panie, dwie kolejki Mundialu za nami, a nawet i kawałek trzeciej. Oczy całego świata zwrócone są na Amerykę, gdzie rywalizują ci najlepsi, średni, słabi i beznadziejny. Brylują jak na razie największe gwiazdy światowego futbolu. Mbappe, Haaland, Kane (w pierwszym meczu), Vini. Oni pokazują, że naprawdę są najlepsi. Dowożą. I zapowiadają już od początku, że te mistrzostwa będą ich. Nawet ten nieszczęsny Cristiano po pierwszym bardzo słabym meczu, w drugim już swojego gola strzelił i zagrał bardzo dobrze. Świetnie spisuje się Francja, Argentyna czy Norwegia. Naprawdę dają radę Niemcy z Denisem Undavem. Rzeczona Portugalia i Hiszpania po wtopach w pierwszych spotkaniach dały dalej pokaz siły. Świetnie spisuje się Japonia, która naprawdę może zajść daleko.
Nie brakuje też wielkich rozczarowań. Na przykład zawsze niegroźny Urugwaj, takim jest i tym razem. Od kilku dekad to przerost formy nad treścią, podobnie jak postać Marcelo Bielsy, który chyba zjada swój własny ogon. Miał podymić Ekwador, ale tak naprawdę już dziś z hukiem może zakończyć się jego przygoda, chyba że sprawią sensację z Niemcami. Skompromitowali się Czesi. Dała ciała Korea, która czeka na rozstrzygnięcia innych grup i dozę szczęścia.
Odrodziło się niespodziewanie RPA, które przecież grało fatalnie w pierwszych dwóch meczach, a z Koreą właśnie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i nie z trzeciego, a z drugiego miejsca awansowali do dalszych gier. Mamy też te maskotki, ale jak się okazuje nie jako dostarczycieli punktów. Curaçao potrafiło zdobyć punkt z Ekwadorem, ale furorę zrobiła Republika Zielonego Przylądka, która zremisowała z dwoma byłymi mistrzami świata, w tym z Urugwajem po naprawdę spektakularnej grze. Mamy Ghanę, która co prawda gra lekki antyfutbol, ale cztery punkty już zainkasowała.
„Nasi” z ekstraklasy nie notują dobrego turnieju. Amir Al-Ammari i Hussein Ali zaliczyli solidne wtopy. Paulsen z Lechii nie grał, ale jego Nowa Zelandia też jest na wylocie z turnieju, choć sprawiła niespodziankę remisem z Iranem. Kapuadi cieszył się z remisu z ekipą CR7, ale z Kolumbią jego DR Konga zagrało beznamiętnie i przegrało. Samed Bażdar za to zaliczył kawałek meczu z Kanadą, a jego Bośnia awansowała do fazy pucharowej. Cały czas żałuję, że kontuzję odniósł Ali i nie wspomaga Iranu, a przecież w takim meczu jak z Belgią i grze w przewadze byłby jak znalazł dla tej zmagającej się z wieloma przeciwnościami reprezentacji.
To wszystko dzieje się dobrych kilka tysięcy kilometrów stąd. Kilkaset kilometrów od Katowic natomiast mają miejsce również wydarzenia bardzo ważne. GKS Katowice przebywa obecnie na zgrupowaniu w Opalenicy i dzisiaj właśnie rozegrał swój pierwszy mecz sparingowy.
Przyznam szczerze, że coś mało mi tej piłki najwidoczniej. Na ten moment obejrzałem wszystkie mecze Mundialu. Łatwe to nie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o pojedynki o piątej czy szóstej rano. Nieraz oko leciało. Nieraz zaczynało mi się coś śnić niemal mając otwarte oczy. Ich zamknięcie na kilka sekund to było potężne ryzyko przeoczenia. Ale wytrwałem. I oby udało się dociągnąć to do końca, bo Mundial to wyjątkowa impreza.
No ale ileż można czekać do wieczora, do kolejnych meczów. Akurat sobie buszowałem po YouTubie i zobaczyłem, że zaraz zaczyna się transmisja LIVE ze sparingu ze Świtem Szczecin. Idealnie. W końcu będzie można pooglądać piłeczkę w jeszcze lepszym wydaniu niż ta od Infantino.
I jak się okazało, niekoniecznie jest to żart. Oglądanie tego meczu kontrolnego to była istna przyjemność. Polot, z jakim grała GieKSa, ten luz, ten ciąg na bramkę był naprawdę imponujący. Raz po raz nasz zespół stwarzał sobie sytuacje i zamieniał je na gole. Ale jakie to były bramki, jakaż to była uroda! Bartek Wolski zabawił się w Bartka Wolskiego i w swoim stylu zdobył gola z 16 metrów. Borja to nie wiem czy specjalnie tak podbijał czy co, ale wyszedł bardzo efektowny lob. Wykończenie Ilji w sytuacji sam na sam też było godne najlepszych napastników. Zresztą Ilja ustrzelił hat-tricka i to bardzo cieszy. Niech chłopak nabiera tej pewności właśnie w finalizacji, bo to co często było widać na wiosnę – to że szukał idealnej pozycji do uderzenia, podczas gdy można to było robić wcześniej. Każdy gol – nawet w sparingu – ma dawać zawodnikowi pewność i przekonanie, że po prostu trzeba próbować, a trafienia przyjdą. Cały ten sparing wyglądał jak zabawa z piłką radosnych ludzi.
Wiadomo, że to tylko sparing i jak mawiał klasyk, do wyników sparingów nie ma co przykładać wagi. Choć mam jednak wrażenie, że to twierdzenie ma swoją jedną stronę „bardziej”. Mianowicie taką, że słabe wyniki w sparingach nie przekładają się później na ewentualną słabą grę w lidze (choć przecież czasem się przekładają). Ale myślę jednak, że dobra postawa i wyniki w sparingach mogą bardzo mocno podziałać pozytywnie – przede wszystkim w kwestii psychologicznej.
Nie zapominajmy, że przychodzą do nas nowi zawodnicy. I jeśli taki rzeczony Bartek Wolski w swoim debiucie wygrywa 7:0 i strzela gola, to przecież może sobie pomyśleć „kurde, ale fajnie trafiłem”, podjarać się i może być z tego wielki pożytek. A Pau Resta podpisał dziś kontrakt i dokładnie to samo. Chodzi o to, żeby te tryby się naoliwiały, a mechanizmy nakręcały. O to ma też zadbać Dawid Szwarga, który nieoczekiwanie wzmocnił sztab szkoleniowy. Witamy z powrotem!
Zgrupowanie, Opalenica, był Klimczok, jest dobra atmosfera. Na razie idzie bardzo dobrze. Jeszcze Olek Paluszek się wyleczył i jest na obozie. Nie ma co oczywiście popadać w euforię, ale warunki początkowe nadchodzącego sezonu wyglądają bardzo dobrze. Jeszcze mamy w perspektywie te puchary i Żilinę lub Hajduka. I inaugurację ligi w Krakowie. Z każdym tygodniem, z każdym dniem będziemy się nakręcać coraz bardziej.
Cieszy to, że trener mówi, że nie chcą poprzestać na jednej rundzie. Cieszy to, że mówi, że lepiej grać co trzy dni, a nie co tydzień. Widać, że nie używa i nie chce używać żadnych wymówek, tylko po pierwsze – ciężko pracować, ale kurde – no nie da się nie odczuć, że jest podjarany, jak i my jesteśmy. GieKSa to przygoda, teraz kolorowa, choć przez wiele lat była szara, bura i ponura. Teraz jest pięknie.
Czekamy więc, co przyniosą następne dni, będziemy obserwować relacje z obozu, kolejne doniesienia o ewentualnie jeszcze jakichś wzmocnieniach, no i następne sparingi. Do pierwszego meczu pozostaje już niespełna miesiąc. Zleci. A 9 i 16 lipca zasiądziemy – kto wie może przed streamami – i będziemy z wypiekami na twarzy obserwować poczynania Słowaków z Chorwatami. I patrzeć na tych, którzy są… słabsi.
PS Myśleliście, że o czymś zapomniałem? Nie ma tak dobrze. Leo Messi to absolutny Bóg Futbolu. Wspomniany na początku felietonu panteon gwiazd to jedno. Ale osobny jest Leo. Przyjechać na Mundial, mając już na koncie tytuł Mistrza Świata i w wieku 39 lat strzelić pięć bramek w dwóch meczach? Do tego są to wszystkie bramki zespołu. To się wymyka ze wszystkiego. Leo naprawdę przekracza coraz to kolejne limity i zdrowy rozsądek. Teraz to można zastanawiać się, czy nie pobije niemożliwego do pobicia rekordu, czyli 13 bramek Just’a Fontaine’a w jednym turnieju. Droga do tego daleka, ale zrobił taki początek, że w ogóle można to rozpatrywać. Także do boju Leo. Vamos!



wirus
12 marca 2020 at 22:29
Czyli brak awansu panowie. Przecież za pare dni bedzie kilkaset osób zarażonych i nie zostaną już wznowione rozgrywki co oznacza 4 miejsce…A wystarczylo zagrać i wygrać w niedziele i wtedy zawiesic…
Lianyu
13 marca 2020 at 12:08
A jak nie wygraja to bedziesz tak pisac do konca sezonu?
adag2007
13 marca 2020 at 20:59
Przecież mamy 3 miejsce , remis z Resovia na wyjeździe 2:2 . Po pierwsze brane są pod uwagę punkty , później ilość strzelonych bramek pomiędzy drużynami z taką samą ilością punktów, po trzecie bramki strzelone na wyjeździe mają większe znaczenie . Dlatego Gieksa jest przed Resovią , a nie tak jak pokazują niektóre aplikacje czy portale . I pewnie dlatego zarząd Gksu tak chętni byli zakończenia sezonu .
Sebek
14 marca 2020 at 00:58
Ty już wiesz jak to będzie działało…
Ariel
13 marca 2020 at 02:58
K…. mać. Codziennie zapier…. do swojej roboty, pracując razem z setką ludzi teoretycznie narażam się na zarażenie wirusem. Od kilkudziesieciu lat pośswięcam swoje zdrowie psychiczne kibicując temu klubowi. Jeżeli decyzje zarządu wpłyną na to, że GKS nie awansuje do I ligi poprzez szeroko pojętą ale niczym nieuzasadnioną profilaktykę kilkunatu kopaczy wbrew zarzadzeniom PZPN (chłopy w sile wieku, praktycznie bez szans na zagrożenie zdrowia), nie ręczę za siebie. Będę to traktował jako sabotaż na rzecz klubu. Pracą piłkarzy jest granie w piłkę i nawet jeśli grozi nam epidemia, wiekszość ludzi musi wykonywać swoja pracę. Należy zagrać z Łęczna i zrobić WSZYSTKO by ten mecz wygrać. Dlatego, że może on dać nam awans. Jeżeli ktoś chce aby ten mecz nie doszedł do skutku ( co prawdopodobnie poskutkuje zakonczeniem sezonu z zachowaniem obecnego układu tabeli) jest zdrajcą klubu z Bukowej.
Xyz
13 marca 2020 at 12:13
Gratulacje toku myślenia. To że młode osoby nie umierają na tego wirusa nie oznacza tego, że nie mogą go przenieść na starsze osoby, które już mogą umrzeć
Kato
13 marca 2020 at 12:45
Wielka szkoda tego pierwszego meczu u nas.
Szkoda szczególnie od 70 min.
Zawieszenie nie oznacza zakończenia, bo jeżeli po czasie tak, to lepiej gdyby zagrano ten jeden mecz dla jasności.
Koniec
13 marca 2020 at 13:40
Zawieszenie niemal napewno oznacza koniec rozgrywek. Apogeum wirusa dopiero przed nami wiec pozniej tym bardziej rozgrywki nie beda wznowione. Gratulacje dla Widzew, Gornika i Resovi
baxxi
13 marca 2020 at 13:57
@Ariel masz 100% racji,zgadzam sie,po prostu wpadamy w paranoje,ludzie plądrują sklepy zamiast skupić się na profilaktyce.
kosa
13 marca 2020 at 18:42
@Koniec
Według regulaminu mamy trzecie miejsce. Teraz potrzeba, by PZPN dobrze zinterpretował ten regulamin. Dziś już była zmiana w związku i nikt nie mówił o Resovii.
mane
15 marca 2020 at 12:02
tutaj niestety chyba sie mylisz bo : Decyduja bezposrednie mecze miedzy tymi 2 zespołami ale jesli zostaną 2 rozgrane przy 1 meczu decydują bramki
Południowe K-ce
15 marca 2020 at 12:24
Dokładnie.W Rzeszowie był remis i mamy gorszy bilans bramkowy także nie wiem na jakiej podstawie mielibyśmy być przed Resovią.No chyba że miałoby zadecydować to że Resovia była w uprzywilejowanej sytuacji grając z nami u siebie a mimo to mamy tyle samo punktów..albo po prostu dostalibysmy ten awans za większe tradycje.Nic innego nie przychodzi mi do głowy na naszą korzyść w tej sytuacji.Ps.nie wierze w dokończenie tego sezonu.
kosa
15 marca 2020 at 15:33
Nie ma nigdzie w regulaminie napisane, że muszą być dwa spotkania. Jesteśmy przed Resovią – ona miała atut swojego boiska.
pablo eskobar
15 marca 2020 at 15:40
Niewiem czy to takie sprawiedliwe aby teraz ktos mialby awansowac lub spasc to jest sutuacja wyjatkowa mozna to porownac do wojny sezony powinny byc poprostu wszedzie anulowane bo rozgrywki sa niedokonczone
mane
15 marca 2020 at 15:55
nie ma tez nigdzie tego ze w przypadku 1 meczu decyduja bramki na wyjezdzie w 1 meczu był remis nie ma 2 meczu zeby porównywać . Na stronie PZPn jest Resovia na 3 miejscu i decyduja bramki w kazdej lidze tak jest . Jak są 2 mecze to decyduje bilans bezposrdnich meczy jak jest 1 to bramki
mane
15 marca 2020 at 16:04
Bilans bezposrednich meczy to 2 mecze . Zawsze w tabeli do momentu nie rozegrania 2 meczy decydują bramki o pozycji w tabli w momencie rozegrania dwóch meczy decyduje bilans bezposrednich meczów miedzy tymi zespołami
NieLubieKosy
15 marca 2020 at 16:22
ale ty mane marudzisz i baśnie opowiadasz. Wejdź żesz chłopie, poczytaj regulamin 2 ligi 2019/2020 – nie ma tam ani słowa o tym, że muszą być 2 mecze rozegrane.
„W przypadku równej ilości punktów ogólnie, punktów zdobytych w meczach bezpośrednich, bilansu bramkowego w meczach bezpośrednich, wtedy:
GOLE ZDOBYTE NA WYJEŹDZIE SĄ LICZONE PODWÓJNIE”!
Czyli GieKSa ma bilans bramkowy w meczach bezpośrednich 4:2, ani słowa, że muszą być 2 mecze.
Teraz wszystko jasne?
Pzdr
Mane
15 marca 2020 at 16:28
Ok. Skoro tak mówicie . Przekonamy się na koniec
Mane
15 marca 2020 at 16:32
No nie ma napisane bo kto miał przewidzieć że nie będzie 2 meczu i przerwania rozgrywek . Czas pokaże obyście mieli rację . Na stronach pzpn jest inaczej . Pozdr i dużo osób twierdzi też tak
kosa
15 marca 2020 at 16:42
W trakcie sezonu po prostu skrypty na stronach (w tym ten na naszej) nie ogarniają liczenia inaczej niż bramki. Tak samo jest na stronie PZPN. Ale to tylko skrypty, sytuacje poglądowe. W regulaminie jest inaczej i w tabelach robionych poprawnie zawsze bierze się pod uwagę regulamin, a nie skrypt.
Mane
15 marca 2020 at 16:47
Ja Cię rozumiem ale na ile jest to potwierdzone że jest tak że w przypadku 1 meczu decyduje ten system pucharowy goli na wyjeździe ? Bo 2 meczu nie było
Mane
15 marca 2020 at 16:50
Bo jakby były 2 mecze to na 100 procent jest tak jak Ty piszesz ale czy w przypadku 1 meczu bo do czego porownujesz te gole na wyjeździe . Da się wysłać jakieś zapytanie czy jest to 100 procentowe info
kosa
15 marca 2020 at 17:48
Regulamin jest jasny. Poczytaj, masz go na stronach PZPN.
Mane
15 marca 2020 at 17:50
https://weszlo.com/2020/03/14/co-dalej-trzy-scenariusze-tysiac-wariantow/. Tutaj pisze regulaminowe niuanse decydują że bilans bramek w całych rozgrywkach
Mane
15 marca 2020 at 17:54
Na weszło jest to opisane tak jak ja pisalemE w przypadku rozegrania 1 meczu decydują regulaminowe niuanse . Bilans bramek w całych rozgrywkach. Sorki jeśli ktos się podniósł ale chciałem to wyjaśnić tylko
kosa
15 marca 2020 at 19:20
Nie mamy wpływu na to, co pisze dziennikarz na Weszło. Regulamin jest jasny, jest na stronach związku.
PołudnioweK-ce
15 marca 2020 at 20:09
Obawiam się że jak przyjdzie co do czego to z tym regulaminem będzie jak z interpretacją naszej konstytucji..czyli jedni swoje a drudzy swoje.Najlepiej jak rozgrywki będą wznowione i sezon uda się zakończyć na boisku (w co osobiście nie wierze) a nie w gabinetach Pzpn-u.
kibic
16 marca 2020 at 14:26
Ja jako kibic GKS już wiem jaki bedzie koniec. Koniec sezonu i brak awansu.Boniek już coś napomina iż UEFA może nakazać iż nie bedzie mistrzów w danych ligach czyli najbardziej prawdopodobna opcja to anulowanie rozgrywek. Już teraz nie mówią że władze Ekstraklasy i PZPN coś ustalą tylko UEFA i FIFA
pablo eskobar
16 marca 2020 at 16:37
Juz samo zawieszenie rozgrywek dla niektorych klubow to bankructwo badz powazne ubytki w kieszeni dlamnie sprawa jest jasna jesli bedzie mozliwosc dokonczyc rozgrywki jesli nie to sezon powinien byc anulowany my jestesmy teraz niby na pozycij dajacej awans ale co by bylo jakby GIEKSA byla w strefie spadkowej to niesprawiedliwe takie awanse lub spadki przy zielonym stoliku
kosa
16 marca 2020 at 16:40
@pablo
Anulowanie sezonu też nie będzie sprawiedliwe. Według mnie jest tylko jedno rozwiązanie – po prostu go dokończyć. Choćby i za pół roku. Wszystko inne będzie niesprawiedliwe – mniej lub bardziej.