Dołącz do nas

Piłka nożna

Kluby drugiej ligi chcą zawieszenia rozgrywek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Niedawno zakończyło się głosowanie klubów drugiej ligi nad tym, czy chcą zawieszenia rozgrywek do czasu unormowania sytuacji z koronawirusem. Stosunkiem głosów 13:4 wygrała opcja, by nie grać. Teraz decyzja trafia do Polskiego Związku Piłki Nożnej.

GKS Katowice oczywiście głosował za zawieszeniem rozgrywek. Poniżej prezentujemy pismo stowarzyszenia Druga Liga Piłkarska wraz z wynikami głosowania.

30 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

30 komentarzy

  1. Avatar photo

    wirus

    12 marca 2020 at 22:29

    Czyli brak awansu panowie. Przecież za pare dni bedzie kilkaset osób zarażonych i nie zostaną już wznowione rozgrywki co oznacza 4 miejsce…A wystarczylo zagrać i wygrać w niedziele i wtedy zawiesic…

    • Avatar photo

      Lianyu

      13 marca 2020 at 12:08

      A jak nie wygraja to bedziesz tak pisac do konca sezonu?

    • Avatar photo

      adag2007

      13 marca 2020 at 20:59

      Przecież mamy 3 miejsce , remis z Resovia na wyjeździe 2:2 . Po pierwsze brane są pod uwagę punkty , później ilość strzelonych bramek pomiędzy drużynami z taką samą ilością punktów, po trzecie bramki strzelone na wyjeździe mają większe znaczenie . Dlatego Gieksa jest przed Resovią , a nie tak jak pokazują niektóre aplikacje czy portale . I pewnie dlatego zarząd Gksu tak chętni byli zakończenia sezonu .

    • Avatar photo

      Sebek

      14 marca 2020 at 00:58

      Ty już wiesz jak to będzie działało…

  2. Avatar photo

    Ariel

    13 marca 2020 at 02:58

    K…. mać. Codziennie zapier…. do swojej roboty, pracując razem z setką ludzi teoretycznie narażam się na zarażenie wirusem. Od kilkudziesieciu lat pośswięcam swoje zdrowie psychiczne kibicując temu klubowi. Jeżeli decyzje zarządu wpłyną na to, że GKS nie awansuje do I ligi poprzez szeroko pojętą ale niczym nieuzasadnioną profilaktykę kilkunatu kopaczy wbrew zarzadzeniom PZPN (chłopy w sile wieku, praktycznie bez szans na zagrożenie zdrowia), nie ręczę za siebie. Będę to traktował jako sabotaż na rzecz klubu. Pracą piłkarzy jest granie w piłkę i nawet jeśli grozi nam epidemia, wiekszość ludzi musi wykonywać swoja pracę. Należy zagrać z Łęczna i zrobić WSZYSTKO by ten mecz wygrać. Dlatego, że może on dać nam awans. Jeżeli ktoś chce aby ten mecz nie doszedł do skutku ( co prawdopodobnie poskutkuje zakonczeniem sezonu z zachowaniem obecnego układu tabeli) jest zdrajcą klubu z Bukowej.

    • Avatar photo

      Xyz

      13 marca 2020 at 12:13

      Gratulacje toku myślenia. To że młode osoby nie umierają na tego wirusa nie oznacza tego, że nie mogą go przenieść na starsze osoby, które już mogą umrzeć

  3. Avatar photo

    Kato

    13 marca 2020 at 12:45

    Wielka szkoda tego pierwszego meczu u nas.
    Szkoda szczególnie od 70 min.
    Zawieszenie nie oznacza zakończenia, bo jeżeli po czasie tak, to lepiej gdyby zagrano ten jeden mecz dla jasności.

  4. Avatar photo

    Koniec

    13 marca 2020 at 13:40

    Zawieszenie niemal napewno oznacza koniec rozgrywek. Apogeum wirusa dopiero przed nami wiec pozniej tym bardziej rozgrywki nie beda wznowione. Gratulacje dla Widzew, Gornika i Resovi

  5. Avatar photo

    baxxi

    13 marca 2020 at 13:57

    @Ariel masz 100% racji,zgadzam sie,po prostu wpadamy w paranoje,ludzie plądrują sklepy zamiast skupić się na profilaktyce.

  6. Avatar photo

    kosa

    13 marca 2020 at 18:42

    @Koniec

    Według regulaminu mamy trzecie miejsce. Teraz potrzeba, by PZPN dobrze zinterpretował ten regulamin. Dziś już była zmiana w związku i nikt nie mówił o Resovii.

  7. Avatar photo

    mane

    15 marca 2020 at 12:02

    tutaj niestety chyba sie mylisz bo : Decyduja bezposrednie mecze miedzy tymi 2 zespołami ale jesli zostaną 2 rozgrane przy 1 meczu decydują bramki

  8. Avatar photo

    Południowe K-ce

    15 marca 2020 at 12:24

    Dokładnie.W Rzeszowie był remis i mamy gorszy bilans bramkowy także nie wiem na jakiej podstawie mielibyśmy być przed Resovią.No chyba że miałoby zadecydować to że Resovia była w uprzywilejowanej sytuacji grając z nami u siebie a mimo to mamy tyle samo punktów..albo po prostu dostalibysmy ten awans za większe tradycje.Nic innego nie przychodzi mi do głowy na naszą korzyść w tej sytuacji.Ps.nie wierze w dokończenie tego sezonu.

  9. Avatar photo

    kosa

    15 marca 2020 at 15:33

    Nie ma nigdzie w regulaminie napisane, że muszą być dwa spotkania. Jesteśmy przed Resovią – ona miała atut swojego boiska.

  10. Avatar photo

    pablo eskobar

    15 marca 2020 at 15:40

    Niewiem czy to takie sprawiedliwe aby teraz ktos mialby awansowac lub spasc to jest sutuacja wyjatkowa mozna to porownac do wojny sezony powinny byc poprostu wszedzie anulowane bo rozgrywki sa niedokonczone

  11. Avatar photo

    mane

    15 marca 2020 at 15:55

    nie ma tez nigdzie tego ze w przypadku 1 meczu decyduja bramki na wyjezdzie w 1 meczu był remis nie ma 2 meczu zeby porównywać . Na stronie PZPn jest Resovia na 3 miejscu i decyduja bramki w kazdej lidze tak jest . Jak są 2 mecze to decyduje bilans bezposrdnich meczy jak jest 1 to bramki

  12. Avatar photo

    mane

    15 marca 2020 at 16:04

    Bilans bezposrednich meczy to 2 mecze . Zawsze w tabeli do momentu nie rozegrania 2 meczy decydują bramki o pozycji w tabli w momencie rozegrania dwóch meczy decyduje bilans bezposrednich meczów miedzy tymi zespołami

  13. Avatar photo

    NieLubieKosy

    15 marca 2020 at 16:22

    ale ty mane marudzisz i baśnie opowiadasz. Wejdź żesz chłopie, poczytaj regulamin 2 ligi 2019/2020 – nie ma tam ani słowa o tym, że muszą być 2 mecze rozegrane.
    „W przypadku równej ilości punktów ogólnie, punktów zdobytych w meczach bezpośrednich, bilansu bramkowego w meczach bezpośrednich, wtedy:
    GOLE ZDOBYTE NA WYJEŹDZIE SĄ LICZONE PODWÓJNIE”!
    Czyli GieKSa ma bilans bramkowy w meczach bezpośrednich 4:2, ani słowa, że muszą być 2 mecze.
    Teraz wszystko jasne?
    Pzdr

  14. Avatar photo

    Mane

    15 marca 2020 at 16:28

    Ok. Skoro tak mówicie . Przekonamy się na koniec

  15. Avatar photo

    Mane

    15 marca 2020 at 16:32

    No nie ma napisane bo kto miał przewidzieć że nie będzie 2 meczu i przerwania rozgrywek . Czas pokaże obyście mieli rację . Na stronach pzpn jest inaczej . Pozdr i dużo osób twierdzi też tak

  16. Avatar photo

    kosa

    15 marca 2020 at 16:42

    W trakcie sezonu po prostu skrypty na stronach (w tym ten na naszej) nie ogarniają liczenia inaczej niż bramki. Tak samo jest na stronie PZPN. Ale to tylko skrypty, sytuacje poglądowe. W regulaminie jest inaczej i w tabelach robionych poprawnie zawsze bierze się pod uwagę regulamin, a nie skrypt.

  17. Avatar photo

    Mane

    15 marca 2020 at 16:47

    Ja Cię rozumiem ale na ile jest to potwierdzone że jest tak że w przypadku 1 meczu decyduje ten system pucharowy goli na wyjeździe ? Bo 2 meczu nie było

  18. Avatar photo

    Mane

    15 marca 2020 at 16:50

    Bo jakby były 2 mecze to na 100 procent jest tak jak Ty piszesz ale czy w przypadku 1 meczu bo do czego porownujesz te gole na wyjeździe . Da się wysłać jakieś zapytanie czy jest to 100 procentowe info

  19. Avatar photo

    kosa

    15 marca 2020 at 17:48

    Regulamin jest jasny. Poczytaj, masz go na stronach PZPN.

  20. Avatar photo

    Mane

    15 marca 2020 at 17:50

    https://weszlo.com/2020/03/14/co-dalej-trzy-scenariusze-tysiac-wariantow/. Tutaj pisze regulaminowe niuanse decydują że bilans bramek w całych rozgrywkach

  21. Avatar photo

    Mane

    15 marca 2020 at 17:54

    Na weszło jest to opisane tak jak ja pisalemE w przypadku rozegrania 1 meczu decydują regulaminowe niuanse . Bilans bramek w całych rozgrywkach. Sorki jeśli ktos się podniósł ale chciałem to wyjaśnić tylko

  22. Avatar photo

    kosa

    15 marca 2020 at 19:20

    Nie mamy wpływu na to, co pisze dziennikarz na Weszło. Regulamin jest jasny, jest na stronach związku.

  23. Avatar photo

    PołudnioweK-ce

    15 marca 2020 at 20:09

    Obawiam się że jak przyjdzie co do czego to z tym regulaminem będzie jak z interpretacją naszej konstytucji..czyli jedni swoje a drudzy swoje.Najlepiej jak rozgrywki będą wznowione i sezon uda się zakończyć na boisku (w co osobiście nie wierze) a nie w gabinetach Pzpn-u.

  24. Avatar photo

    kibic

    16 marca 2020 at 14:26

    Ja jako kibic GKS już wiem jaki bedzie koniec. Koniec sezonu i brak awansu.Boniek już coś napomina iż UEFA może nakazać iż nie bedzie mistrzów w danych ligach czyli najbardziej prawdopodobna opcja to anulowanie rozgrywek. Już teraz nie mówią że władze Ekstraklasy i PZPN coś ustalą tylko UEFA i FIFA

  25. Avatar photo

    pablo eskobar

    16 marca 2020 at 16:37

    Juz samo zawieszenie rozgrywek dla niektorych klubow to bankructwo badz powazne ubytki w kieszeni dlamnie sprawa jest jasna jesli bedzie mozliwosc dokonczyc rozgrywki jesli nie to sezon powinien byc anulowany my jestesmy teraz niby na pozycij dajacej awans ale co by bylo jakby GIEKSA byla w strefie spadkowej to niesprawiedliwe takie awanse lub spadki przy zielonym stoliku

  26. Avatar photo

    kosa

    16 marca 2020 at 16:40

    @pablo

    Anulowanie sezonu też nie będzie sprawiedliwe. Według mnie jest tylko jedno rozwiązanie – po prostu go dokończyć. Choćby i za pół roku. Wszystko inne będzie niesprawiedliwe – mniej lub bardziej.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga