Wyjazd do Nowego Sącza był dla większości kibiców GieKSy pierwszą wyprawą w ten rejon od kilku lat. W poprzednich sezonach Sandecja miała remont stadionu, dzięki któremu liczba biletów dla kibiców gości miała się zwiększyć do ponad 600. Niestety jak to w Polsce bywa, po pozorowanym remoncie, pulę… obniżono do 216 wejściówek.
Bilety na wyjazd rozeszły się kilka miesięcy temu w dwa dni, co nie powinno nikogo dziwić z racji długiej przerwy zimowej. Swoje namieszała także stacja telewizyjna Orange Sport, która przesunęła mecz z soboty na niedzielę. Ostatecznie 253 kibiców GieKSy (w tym 7 fanów Górnika Zabrze i 4 Banika Ostrava) udało się wczoraj na wyjazd do Nowego Sącza. Na obiekt weszło niestety jedynie 216 sympatyków naszego klubu.
Na wyposażeniu mieliśmy 7 flag (SK 1964, Galdiators, GKS Katowice, Jurajska GieKSa, GieKSa On Tour, UG i Małopolska). Podróż w obie strony spokojna i szybka. Prowadziliśmy ciągły doping z lepszymi i gorszymi momentami. Najlepiej wyszła nam końcówka, gdzie każdy dawał z siebie wszystko. Po przegranym spotkaniu odbyliśmy spokojną rozmowę z piłkarzami, a śpiewy „koniec porażek” najlepiej oddawały nastroje po tym meczu.
Miejscowi ze słabą frekwencją, ale stałym młynem. Nie było ich zbyt wielu, ale prowadzili ciągły doping. Dostali także dobre wsparcie od Polonii Warszawa. Ogólnie na swoim poziomie.
Następnym wyjazdem jest Miedź Legnica – już ruszyły zapisy na dzielnicach i FC. Polecamy się spieszyć, bo miejsca zostaną pewnie wykupione bardzo szybko.
Młoody
9 marca 2014 at 22:29
Z soboty na piątek*