Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna Prasówka Siatkówka

GieKSa bije pierwszoligowca w ostatnim sparingu, czyli multisekcyjny przegląd doniesień mediów

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów, które obejmują informacje z ubiegłego tygodnia dotyczące sekcji piłki nożnej, hokeja na lodzie i siatkówki GieKSy.

Piłkarze, jako pierwsi w GieKSie, rozpoczęli sezon meczem ze Zniczem – prasówkę po tym meczu znajdziecie tutaj. Piłkarki rozegrały ostatni mecz sparingowy, wygrywając z Resovią Rzeszów 7:0, przed startem sezonu w najbliższą sobotę. Hokeiści z kolei mają w perspektywie, od szóstego sierpnia turniej w Ostrawie – trwają ostatnie transfery. Siatkarze ogłosili plan przygotowań do sezonu.

 

PIŁKA NOŻNA

tylkokobiecyfutbol.pl – GieKSa bije pierwszoligowca w ostatnim sparingu

W ostatnim sparingu przed rozpoczęciem nowego sezonu Ekstraligi zawodniczki GieKSy Katowice pokonały pierwszoligową Rzeszów aż 7:0. Już do przerwy gospodynie prowadziły 5:0. Aż trzy bramki ustrzeliła Klaudia Miłek.

Już w sobotę 3 sierpnia piłkarki z Katowic rozpoczną swój drugi sezon na boiskach Ekstraligi domowym meczem z Czarnymi Sosnowiec. Spotkanie odbędzie się na Bukowej o godzinie 12:00, będzie również transmitowane na kanale YouTube ‚Łączy Nas Piłka’.

7.07.2019, KATOWICE

GKS GieKSa Katowice vs Resovia Rzeszów 7:0

Hajduk (3), Miłek (5), Miłek (6), Buszewska (33), Brzęczek (40), Kozak (58), Miłek (90)

GKS: Ludwiczak (63. Seweryn) – Konkol, Hajduk, Olszewska (63. Węcławek), Buszewska – Kozak, Wróblewska, Parczewska (46. Sykorova), Stanović – Miłek, Brzęczek.

 

kobiecapilka.pl – Zupełnie inny Puchar Polski

Więcej meczów. Duże bonifikaty finansowe od PZPN. Obowiązkowy udział klubów II ligi. Dogrywki zamiast karnych. Zrewolucjonizowane zostały rozgrywki o Puchar Polski kobiet w piłce nożnej. Od nadchodzącego sezonu 2019/2020 pucharowe rozgrywki czekają olbrzymie zmiany.

Najważniejsze punkty regulaminu Pucharu Polski:

W rozgrywkach o Puchar Polski kobiet obowiązkowo biorą udział drużyny Ekstraligi, I i II ligi w piłce nożnej kobiet. Pozostałe drużyny, występujące w rozgrywkach prowadzonych przez Wojewódzkie Związki Piłki Nożnej, biorą udział na zasadzie dobrowolności i winny zgłosić swój udział w ZPN prowadzącym rozgrywki na danym terenie.

Całość rozgrywek podzielona jest na sześć etapów:

I etap – na szczeblu Wojewódzkich Związków Piłki Nożnej, w którym uczestniczą drużyny III ligi i niższych klas rozgrywkowych.

II etap – uczestniczy w nich 16 drużyn – zdobywców Pucharu Polski na szczeblu związków piłki nożnej w sezonie 2019/2020 oraz 48 drużyn II ligi.

III etap – 32 drużyny wyłonione w etapie II.

IV etap – uczestniczy w nim 16 drużyn wyłonionych w III etapie i 24 drużyny I ligi.

V etap – uczestniczy w nim 20 drużyn wyłonionych w IV etapie i 12 zespołów Ekstraligi.

VI etap (centralny) – zwycięzcy V etapu (1/8, 1/4, 1/2 i finał).

[…] W 1/4 i w 1/2 finału rywalizacja odbywa się system mecz i rewanż, w pozostałych etapach Pucharu Polski kobiet drużyny rozgrywają 1 mecz.

Na etapach lub w rundach, w których rozgrywa się jeden mecz oraz w meczu finałowym, w przypadku wyniku remisowego po zakończeniu meczu w regulaminowym czasie zarządzona będzie dogrywka 2 x 15 minut. Jeśli w czasie dogrywki oba zespoły zdobędą tę samą liczbę goli zarządza się rzuty karne według obowiązujących przepisów.

Drużyny biorące udział w etapach I-V etapie rozgrywek Pucharu Polski uprawnione są do wymiany 5 zawodniczek, natomiast w VI etapie rozgrywek o Puchar Polski uprawnione są do wymiany 3 zawodniczek przez cały czas trwania gry.

Drużyna, która nie stawi się do zawodów Pucharu Polski kobiet w etapach II-V, zostanie ukarana karą finansową w wysokości 3.000 PLN.

Drużyna, która nie stawi się do zawodów Pucharu Polski kobiet w etapie VI, zostanie ukarana karą finansową w wysokości 6.000 PLN.

PZPN przyzna nagrody finansowe za udział w rozgrywkach o Puchar Polski kobiet:

– zdobywca PP na szczeblu WZPN – 5000 PLN netto

– drużyny wyeliminowane na III etapie – 3000 PLN netto

– drużyny wyeliminowane na IV etapie – 6000 PLN netto

– drużyny wyeliminowane na V etapie – 8000 PLN netto

– drużyny wyeliminowane w 1/8 finału – 10 000 PLN netto

– drużyny wyeliminowane w 1/4 finału – 20 000 PLN netto

– drużyny wyeliminowane w 1/2 finału – 40 000 PLN netto

– finalista PP – 100 000 PLN netto

– zdobywca PP – 400 000 PLN netto

 

2×45.info – Raport 2×45.info: Widzew, GKS Katowice, Górnik Łęczna, rezerwy Lecha Poznań… W weekend rusza nowy sezon II ligi!

[…] Spadek GKS-u Katowice do II ligi był dla wszystkich ogromnym szokiem. Zwłaszcza dla włodarzy klubu, którzy przed sezonem zapowiadali walkę o ekstraklasę. Czasu na rozpamiętywanie nie było jednak zbyt dużo – zarząd misję wywalczenia awansu powierzył Rafałowi Górakowi, który w poprzedniej kampanii zrobił bardzo dobry wynik z beniaminkiem, Elaną Toruń.

Nieudany sezon spowodował, że w zespole doszło do kilku zmian. Pożegnano się przede wszystkim z doświadczonymi zawodnikami, którzy bardzo mocno zawiedli. Mowa tu m.in. o Bartoszu Śpiączce, Grzegorzu Piesio czy Jakubie Wawrzyniaku, którzy do tej pory nie znaleźli nowego pracodawcy. Podobnie wygląda sytuacja Calluma Rzoncy, Adriana Frańczaka, Mateusza Kamińskiego i Krzysztofa Barana. Do hiszpańskiego Coruxo FC przeszedł David Anon. Na I-ligowym szczeblu pozostali natomiast Wojciech Lisowski (Stal Mielec), Mariusz Pawełek (GKS Jastrzębie) i Rafał Remisz (Stomil Olsztyn). Po wypożyczeniach do swoich macierzystów klubów wrócili Adrian Łyszczarz (Śląsk Wrocław) i Tymoteusz Puchacz (Lech Poznań). Rywala w walce o awans, czyli Widzewa Łódź wzmocnił Bartłomiej Poczobut. W III-ligowym KKS-ie Kalisz będzie natomiast występował Mateusz Mączyński.

Nowy trener nie chciał powtarzać błędów swoich poprzedników i do zespołu sprowadził przede wszystkim młodych, wyróżniających się zawodników z II czy III ligi. W ten sposób z katowickim klubem związali się: Mateusz Broda (Piast II Gliwice), Michał Gałecki (Motor Lublin), Grzegorz Janiszewski (Stal Stalowa Wola), Szymon Kiebzak (Garbarnia Kraków), Mateusz Kompanicki (Chełmianka Chełm), Kacper Michalski (Górnik Zabrze), Bartosz Mrozek i Maciej Stefanowicz (Elana Toruń), Konrad Piskorz (FASE Szczecin), Grzegorz Rogala (Błękitni Stargard), Dawid Rogalski (Gryf Wejherowo), Marcin Urynowicz (Odra Opole), Zbigniew Wojciechowski (LKS Goczałkowice Zdrój), Łukasz Wroński (Stal Mielec), Miłosz Poloczek (Stadion Śląski Chorzów) oraz Thomas Skiba i Tomasz Spałek z zespołu rezerw. Interesująco wygląda transfer Dawida Rogalskiego, który w barwach Gryfu w poprzednim sezonie aż 11 razy wpisał się na listę strzelców. Dużym wzmocnieniem może być również Marcin Urynowicz.

Zespół z Katowic w okresie letnim postawił przede wszystkim na zgranie, dlatego też wyniki w sparingach były bardzo różne. Podopieczni Rafała Góraka pokonali MFK Frydek-Mistek 6:0 i ROW 1964 Rybnik 2:1. GKS zanotował też trzy remisy (z GKS-em Tychy 0:0, Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:2 i Rekordem Bielsko-Biała 2:2) oraz przegrał trzy spotkania (z Górnikiem Zabrze 0:2, Skrą Częstochowa 0:1 i Górnikiem II Zabrze 0:3).

TYP 2×45.info: GKS Katowice w tym sezonie musi awansować i presja piłkarzom Rafała Góraka będzie towarzyszyła przez całe rozgrywki. Spadkowicz ma dobrą kadrę i wydaje się, że powinien spokojnie zająć miejsce w pierwszej dwójce lub w najgorszym wypadku o promocję powalczyć w barażach.

 

SIATKÓWKA

siatka.org – Przygotowania GKS-u Katowice do sezonu

GKS Katowice, jako jeden z pierwszych w PlusLidze, rozpocznie przygotowania do nowego sezonu. Pierwszy trening w hali zaplanowano na 13 sierpnia. Swój pierwszy mecz w sezonie 2019/20 PlusLigi katowiczanie rozegrają na własnym boisku z Asseco Resovią.

[…] Długi okres przygotowawczy został mocno rozbudowany przez sztab szkoleniowy. Już 5 sierpnia na treningach w siłowni pojawi się dwóch najmłodszych zawodników GieKSy, przyjmujący Jakub Szymański i środkowy Kamil Drzazga, którzy będą trenowali pod okiem Piotra Karlika, nowego szkoleniowca od przygotowania motorycznego. W kolejnych dniach w Katowicach pojawią się pozostali siatkarze, którzy przejdą testy medyczne oraz motoryczne na katowickiej AWF. Pierwszy trening w hali zaplanowano na 13 sierpnia.

Pierwszy miesiąc przygotowań jak zwykle będzie przebiegał na budowaniu siły oraz wytrzymałości. Z kolei we wrześniu katowiczanie wyjadą na pierwszy obóz do Zakopanego. W Centralnym Ośrodku Sportu będą przebywali niecały tydzień. Drugi, tym razem czterodniowy obóz, zaplanowano w Kielcach i będzie poprzedzał udział katowiczan w turnieju w Kozienicach. Podobnie jak przed rokiem zagrają też w zawodach w Krośnie i Legnicy. Do tego dojdą sparingi we własnej hali oraz być może gry kontrolne podczas zgrupowania w Zakopanem.

W drodze powrotnej ze stolicy Tatr katowiczanie zatrzymają się w Krzeszowicach, by rozegrać pokazowy mecz z Aluronem Virtu CMC Zawiercie.

 

HOKEJ NA LODZIE

hokej.net – Rajamäki dołączył do GieKSy

Potwierdziły się nasze informacje sprzed miesiąca – Tuukka Rajamäki podpisał roczny kontrakt z GKS-em Katowice. To już siódmy Fin w drużynie brązowych medalistów poprzedniego sezonu.

27-letni wychowanek Pelicans Lahti może występować zarówno na środku ataku, jak i na lewym skrzydle. Rajamäki większą część swojej kariery spędził na zapleczu fińskiej Liigi. W 290 meczach zdobył 152 punkty za 64 gole i 89 asyst. Warto zaznaczyć, że jest zawodnikiem, który rzadko przekracza przepisy, a w sezonie 2016/2017 został uznany największym dżentelmenem zaplecza Mestis. W ostatniej kampanii występował we francuskim ekstraligowcu Aigles de Nice. W 46 meczach strzelił 19 bramek i zanotował 32 kluczowe podania. Wraz ze swoim rodakiem Juuso Perttilą  stworzył świetnie uzupełniający się duet.

 

Trzech zawodników na testach

Patryk Wysocki, Łukasz Dybaś i Marcin Wiśniewski wciąż walczą o miejsce w składzie GKS-u Katowice. Decyzję o ich przydatności do zespołu podejmie pod koniec sierpnia Risto Dufva.

Wysocki jest niespełna 20-letnim defensorem, który w Polskiej Hokej Lidze rozegrał już 83 mecze, notując w nich 5 asyst. Poprzedni sezon rozpoczął w GieKSie, ale w trakcie sezonu trafił do KRS Heilongjiang, czyli drużyny juniorskiej występującego w KHL Kunlunu Red Star.

Pozostali dwaj mają po 25 lat i występują w ataku. Wiśniewski w poprzednim sezonie występował w barwach KH Energi Toruń. W 47 meczach zdobył 3 bramki i zaliczył 10 asyst.

Z kolei Dybaś był zawodnikiem Polonii Bytom. W 37 starciach zgromadził 17 punktów za 11 goli i 6 asyst.

 

Bramki GieKSy będzie strzegł Szwed

Szefostwo GKS-u Katowice kończy kompletowanie składu na sezon 2019/2020. Dziś działacze podpisali kontrakt ze szwedzkim bramkarzem Robinem Rahmem.

[…] 32-letni golkiper (186 cm, 85 kg) do tej pory występował głównie w swojej ojczyźnie: od SHL po Division 1, który jest trzecim poziomem rozgrywkowym. Co ciekawe w jego dorobku można znaleźć też występy w duńskiej ekstralidze w barwach SønderjyskE i Odense Bulldogs.

W poprzednim sezonie Rahm był zawodnikiem Graz 99ers z EBEL. W 30 meczach sezonu zasadniczego bronił ze skutecznością oscylującą w granicach 90,1 procent i wpuszczał średnio 2,74 bramki na mecz. Z kolei w fazie play-off rozegrał 10 meczów, skuteczność jego interwencji wyniosła 89,5 procent. Warto zaznaczyć, że czarno-pomarańczowi zajęli po sezonie zasadniczym drugie miejsce, ale w półfinale play-off przegrali z późniejszym zwycięzcą rozgrywek EC KAC 0:4.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

27.10.2026 Łęczna
Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0
Bramki: Tkacz (32)
Górnik: Wilk – Turek, Radkowski (38. Kobryń), Kruk, Rogala (69. Quainoo), Tkacz (81. Deja), Walski, Myszkor, Akhmedov, Janaszek (69. Niewiarowski), Antkowiak (81. Korbecki)
GKS: Kikolski – Jirka (57. Galan), Olsen (57. Czerwiński), Jędrych, Klemenz, Wdowiak, Milewski, Wolski (75. Kowalczyk), Nowak, Wędrychowski (57. Bartlewicz), Szkurin (75. Kokosiński)
Ż.kartki: Myszor – Bartlewicz
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Malec (Łódź)
Widzów: 1333

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Taką GieKSę chcę oglądać zawsze

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po 344 dniach GKS Katowice przegrał u siebie. Przez niemal rok Nowa Bukowa była nie do zdobycia. Jak na drużynę „aspirującą”, a nie będącą na topie, jest to wynik wybitny. Rozegrać w tym czasie 17 meczów, w których rywal nie pokonał naszego zespołu to przestrzeń całego sezonu bez porażki. A gdy dodamy do tego, że zremisować się w Katowicach udało się tylko Legii, Jagiellonii oraz Widzewowi (ale przegrał w karnych) to należy dojść do wniosku, że każdemu przeciwnikowi w Katowicach jest niebywale ciężko. Nawet jeśli strzelali oni gola czy dwa, to jedynie rozjuszali maszynę Góraka, która potrafiła wbić jeszcze więcej bramek.

Aż przyjechała Pogoń Szczecin, z którą GieKSa zaczęła budować swoją twierdzę. Jakże to był inny mecz rok temu. Wówczas GieKSa oddała rywalowi piłkę i chciała umiejętnie defensywą kontrolować spotkanie. Wtedy Pogoń miała absurdalną wręcz statystykę posiadania piłki – 77 procent. Oddali aż 27 strzałów, ale… tylko 3 celne. Nasza taktyka okazała się wówczas skuteczna, bo GKS strzelił dwie bramki jeszcze w pierwszej połowie i skutecznie neutralizując poczynania gości – wygrał to spotkanie. Wczoraj obraz był inny. Widzieliśmy GieKSę ofensywną, prącą do przodu, starającą się grać nie tylko skuteczną, ale i ładną dla oka piłkę. To Pogoń była w pozycji wyczekującej i w pewnym momencie zadała decydujący cios. Można powiedzieć, że zarówno rok temu, jak i teraz drużyny zwycięskie wygrały wyrachowaniem.

Mimo wszystko uważam, że w związku z tzw. optyczną przewagą to GieKSa była bliżej osiągnięcia korzystnego rezultatu niż Szczecinianie rok temu. Wówczas ataki Pogoni ostatecznie były w większości jałowe i oprócz tego, że często byli na naszej połowie, niewiele z tego wynikało.

GieKSa rozegrała wczoraj dobre spotkanie, a nawet uważam, że fragmentami to był bardzo dobry mecz. Zwłaszcza w pierwszej połowie zwróciłem uwagę na to, jak potrafimy kapitalnie zagrać w destrukcji, wykorzystać ten swój pressing nie tylko jako sztuka dla sztuki, ale naprawdę, by odebrać piłkę rywalowi. Bardzo ciekawie rozgrywamy krótką grę w środku boiska, również przecież będąc pod presją przeciwnika. Tu Kowal, tu Kacper, tu pomoże Bartek – i gramy gdzieś na lewe czy prawe skrzydło, zdobywając teren. Po stracie bramki to już był napór GieKSy i ciągłe zbliżanie się pod pole karne rywala.

Przeciwnika jednak mieliśmy godnego. Pogoń jest bardzo dobrze zorganizowana w swoje obronie – postawili na obronę niską i w niej bardzo skutecznie neutralizowali nasze ataki. Nie mówię, że wszystko było u nas idealnie, ale trzeba przyznać, że imponująca liczba straconych bramek Pogoni – sześć w dziesięciu meczach – nie jest dziełem przypadku i goście to wczoraj po prostu udowodnili.

Naszych ataków nie nazwałbym jałowymi. Uważam, że były dobre i dynamiczne. Brakowało natomiast trochę precyzji, a czasem decyzji. Trochę za dużo w tej końcowej fazie jest kombinacji – oczywiście, jak ta kombinacja wyjdzie, że to jest szansa na piękną, bramkową akcję. Ale nie przeplatamy właśnie tych kombinacji z próbami uderzeń. Ja wiem, że było ciasno w polu karnym, ale mimo wszystko, czasem można byłoby pokusić się o jakąś bardziej bezpośrednią próbę, na ten mityczny strzał z dystansu – i nie mam na myśli uderzenia z 25 metrów, ale jak  już jesteśmy niemal na linii szesnastki, to można byłoby spróbować. Wystarczy choćby spojrzeć na wczorajsze starcie Cracovii z Legią, gdzie padły dwa podobne gole i oba zza pola karnego. U nas nie ma w ogóle takich prób.

Mimo to i mimo tej kapitalnej defensywy Pogoni, do wyrównania brakowało naprawdę niewiele. Sam ten napór naszej drużyny powoduje, że w którymś momencie jakaś piłka może przejść, nawet jakiemuś obrońcy między nogami, tu się poodbija i padnie bramka. W doliczonym czasie gry Ilja miał bardzo dobrą sytuację i minimalnie przestrzelił. Byliśmy o włos.

Nie zapominajmy też o samym początku, kiedy Borja oddał strzał, ale Cojocaru kapitalnie to wybronił. Gdybyśmy prowadzili, obraz meczu mógłby być inny.

Ten napór GieKSy – zwłaszcza po straconej bramce – był tak wielki, że chyba… czasem zapominaliśmy o obronie. Mam na myśli pójście bardzo wysoko i sytuację, w której ze dwa czy trzy razy Pogoń po prostu „wykopała” piłkę do przodu i rywale wychodzili 2 na 1 czy 2 na 2. To jest koszt aż tak bardzo ofensywnej gry. Trochę ryzykownej. Ale trzeba powiedzieć, że GKS bramki po takich kontrach nie stracił.

Piłka nożna to gra błędów i po takim błędzie Pogoń strzeliła gola. Rzeczywiście – za duża była luka pomiędzy naszymi dwoma środkowymi obrońcami, gdy Szalai zagrywał długą piłkę do Sancheza. A potem to już był indywidualny pojedynek, nie najlepsze zachowanie Pau Resty, za to Sanchez pokazał swój kunszt, zastawił się, zrobił zwód i zaraz pozostawało mu tylko wykończenie akcji.

Tak więc w tym pojedynku na styku minimalnie lepsza oraz cwańsza okazała się Pogoń. Przegraliśmy naprawdę z dobrą drużyną.

I powiem tak – bo po różnych meczach, które GieKSa przegrywała miałem różne emocje – czasem smutek, czasem żal, czasem dużą złość, jak choćby po meczu z Lubinie. Tutaj jest zupełnie inaczej. Ani wczoraj, ani dzisiaj – nie mam kompletnie negatywnych odczuć. Naprawdę byłem dumny z tej drużyny, uważam, że zrobili wszystko, by ten mecz wygrać. A że pojawiły się błędy, to mogę tylko rozłożyć ręce i powiedzieć, że taki jest sport.

Mówiąc, że zrobili wszystko, mam na myśli nie tylko „zapieprzanie”. To oczywiście było widoczne aż nadto. Ale poza tym GKS pokazał kawałek dobrej piłki i jeśli w taki sposób czasem zdarzy się przegrać mecz, to nie będę miał żadnych pretensji. Jeszcze z jednego podstawowego powodu – ta gra napawa mnie optymizmem. I dokładnie z taką postawą w starciu z rywalem, który nie ma tak żelaznej defensywy jak Pogoń – GieKSa by taki mecz wygrała lub w najgorszym przypadku zremisowała.

Więc mam prośbę. Utrzymujcie to. Wiadomo oczywiście, że taktyka jest też uzależniona od przeciwnika. Ale utrzymujcie realizowanie tej taktyki w tak rzetelny sposób jak wczoraj. I wiadomo, że można jeszcze coś dołożyć. Niech Marcel czasem strzela. Niech Bartek Nowak też czasem zdecyduje się na uderzenie. Niech Wasyl czasem po prostu dośrodkuje tą prawą nogą lub wejdzie w pole karne. Tam brakuje czasem niuansów natomiast podkład jest bardzo dobry.

Obrona dalej musi pracować, bo choć ostatnio nie gra źle, to dalej mamy zaledwie jedno czyste konto w tym sezonie. Czasem jeden błąd kosztuje tyle, ile wczoraj.

To było piękne widowisko, prawdziwy ligowy pojedynek w środku jesieni, przy jupiterach, z dopingiem kibiców gospodarzy i gości. Po prostu esencja ligowej piłki. Z dwoma bardzo dobrymi drużynami, z których jedna okazała się minimalnie lepsza.

Ostatecznie po powrocie do ekstraklasowych zmagań mamy sześć punktów w trzech meczach. Nieźle, naprawdę nieźle. Teraz mamy tydzień przerwy i za chwilę znowu zacznie się bardzo intensywny czas. Sam nie wiem, jaka jest ta Korona, bo potrafi zagrać super mecz, a potem dość mizerny. Zobaczymy, jak zagrają dziś z Lechem. No a potem włączamy się do gry o Puchar Polski i mecz z zawsze groźną Łęczną na ich zawsze trudnym terenie. I na koniec października Widzew.

Walczymy dalej!

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wideo Wywiady

Rafał Strączek – laureat Bukowych Sztoli 2025/26

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed meczem z Pogonią porozmawialiśmy z Rafałem Strączkiem – pierwszym z dwóch laureatów Bukowych Sztoli za sezon 2025/26. Wyróżnienie jest przyznawane na podstawie ocen pomeczowych wystawianych przez Was – kibiców GKS Katowice. Zwycięzca nagrody opowiedział o pracy bramkarza u trenera Rafała Góraka, pobycie we Francji oraz o swojej rekonwalescencji.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga