Dołącz do nas

Galeria Piłka nożna

[GALERIA] GKS Katowice – Miedź Legnica

Avatar photo

Opublikowany

dnia

10 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

10 komentarzy

  1. Avatar photo

    Gieksiorz

    27 listopada 2021 at 04:30

    Jo rozumia pogoda chujowo,mecz w piątek, ale frekwencja dramat, gramy z liderem ligi, przyjeżdżają kibice gości,a widzów 1112 razem z gośćmi, nie wiem co się dzieje od pewnego czasu ( lata posuchy,dziwnie przegrane awanse, spadek)jo to rozumia że można być wkur…., ale Gieksa to my!!!w 4 lidze na meczach z wioskami była dużo lepsza frekwencja niż teraz w 1 lidze na meczu z liderem.Musimy się zastanowić nad tym tematem na poważnie i zacząć robić wszyscy coś żeby nas było więcej ( zabierać żony, dzieci, namawiać tych co nie jeżdżą itd), naciskać na dział marketingu żeby promował klub i mecz.CALA GIEKSA RAZEM ????????????

  2. Avatar photo

    Gieksiorz

    27 listopada 2021 at 04:39

    A do piłkarzy, trenera zostały 2 mecze, Panowie wypruwamy flaki,ambicja i charakter na maksa, nie będzie łatwo ale jest jeszcze 6 pkt na stole w tym roku!!!!!! Jedziemy kurwa Panowie!!!!????????????

  3. Avatar photo

    Marek

    27 listopada 2021 at 12:38

    Byłem na meczu pierwszy raz w tym sezonie i niestety nie ma żadnego argumentu żeby wrócić na Bukową.
    Mecz spokojnie do wygrania ale jak kudła gra jako 12 zawodnik miedzi a reszta byle jak to jest jak jest.
    Żaden marketing nie pomoże jak nie będzie poziomu sportowego

  4. Avatar photo

    moer

    27 listopada 2021 at 16:16

    Gieksiorz czego ty nie rozumiesz. Ludzie maja swój rozum i tego gówna nie maja zamiaru oglądać i to w dodatku za własne pieniądze. To jest klub dla garstki masochistów i tyle. Tu nigdy nic się nie udawało. Były szanse na mistrzostwo mistrzów zero, kompromitujące odpadki w europejskich pucharach. Przez tyle lat brak awansu do ekstraklasy i nieważne jacy zawodnicy grali. Z drugiej ligi awans dopiero w drugim sezonie i to fartem ze składem który druga ligę nosem powinien wciągnąć. I co i nic. No ale czego się spodziewać po tęczowym prezesie. Trener kiepski i bez warsztatu co wyraźnie widać już w I lidze. Będzie się uczył teraz trzy sezony. Uczy się uczy ale jak widać niewiele się nauczył. Góralczyk kolejny indolent takich świetnych zawodników razem z Górakiem zakontraktowali ze niewiadome co z nimi robić. I drogi kolego to nie kibice maja się zastanawiać jak przyciagnąć widownie tylko zarząd.

  5. Avatar photo

    Łukasz Z.

    27 listopada 2021 at 18:50

    Moer ty musisz być parową z chorzowa bo inaczej to niemożliwe żebyś tak pisał o swoim klubie! Spadaj na fora szmaciarzy z ruchu. Gieksiorz ma całkowitą rację. Oczywiście problem jest ale to jest nasza Gieksa i nasze poparcie powinno być 100% a nie wieczne niezadowolenie! Ino Gieksa!!!

  6. Avatar photo

    Gieksiorz

    28 listopada 2021 at 05:28

    Moer tyś je albo pachnący inaczej albo kibic który tylko by łaził na szpile jak by wygrywali i grali w ekstraklasie o majstra.Kibic ktory wspiera swój klub kiedy jest dobrze i źle to prawdziwy kibic,taki kibic ma prawo też do krytyki zarządu, trenera itd bo jest prawdziwym kibicem a nie kibicem sukcesu taka jest różnica między nami.Moim zdaniem trzeba chodzić na szpil zawsze kiedy oczywiście się może,im więcej kibiców tym wieksza presja na zawodnikach, trenerze i zarządzie z prezesem włącznie.My kibice musimy wziąć sprawy w swoje ręce inaczej nikt za nas tego nie zrobi, to w naszej gesti jest frekwencję poprawić i wymagać od zarządu, prezesa , będzie nas więcej to będą czuli większą presje że muszą wziąć się do roboty

  7. Avatar photo

    Gieksiorz

    28 listopada 2021 at 05:37

    Mistrzostwa nie ma, ale kiedy graliśmy o tego majstra to były czasy spółdzielni, korupcji itd,wiesz ile klubów nie ma mistrzostwa a istnieją dłużej od nas?! są kluby co kiedyś grały po 3 ligach teraz grają w ekstraklasie.wicemistrzostwa,puchary Polski,superpuchary,3 miejsce w ex,wiesz ile klubów by chciało mieć takie osiągnięcia? owszem są ostatnio lata chude ale kibicem jest się na dobre i złe

  8. Avatar photo

    Kato

    28 listopada 2021 at 11:43

    Jak mam nie iść na mecz…
    na swoją drużynę ma stadion i Klub?
    Bo późno, bo deszcz czy śnieg, bo wyniki nie takie?

  9. Avatar photo

    GieKSiorz

    28 listopada 2021 at 12:15

    Kato,Łukasz Z. całkowicie sie zgadzam,zreszta byc kibicem Gieksy to byc w tej wspolnocie razem z innymi ludzmi.Ja idac na mecz ide kibicowac swojej ukochanej druzynie,ide spotkac sie ze znajomymi ,ktorych nie widze na codzien itd

  10. Pingback: GKS Katowice 2-3 MKS Miedź Legnica | GzG

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

27.10.2026 Łęczna
Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0
Bramki: Tkacz (32)
Górnik: Wilk – Turek, Radkowski (38. Kobryń), Kruk, Rogala (69. Quainoo), Tkacz (81. Deja), Walski, Myszkor, Akhmedov, Janaszek (69. Niewiarowski), Antkowiak (81. Korbecki)
GKS: Kikolski – Jirka (57. Galan), Olsen (57. Czerwiński), Jędrych, Klemenz, Wdowiak, Milewski, Wolski (75. Kowalczyk), Nowak, Wędrychowski (57. Bartlewicz), Szkurin (75. Kokosiński)
Ż.kartki: Myszor – Bartlewicz
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Malec (Łódź)
Widzów: 1333

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Post scriptum do Kielc i Łęcznej

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Trudno wracać myślami do dwóch ostatnich pojedynków. Wiemy, jak zagrała GieKSa i jakie wyniki osiągnęła. Nie może jednak zabraknąć tradycyjnego post scriptum. Tym razem łączonego, bo na wyjazd wybrałem się kilkudniowy. Na pierwszy mecz do Kielc dojechał Misiek, a drugi do Łęcznej – Misiek i Kazik.

1. Moja podróż rozpoczęła się już w piątek od… śniadania w Katowicach. Wiadomo, że trzeba się solidnie posilić. Tak więc z Katowic ruszyłem około godziny 12.00.

2. Droga przebiegła sprawnie i po niecałych trzech godzinach zameldowałem się w Hotelu pod Jaskółką nieopodal Kielc, w jednym z Tumlinów. Znałem to miejsce z opowieści, gdyż zatrzymują się tu czasem wędrowcy Głównego Szlaku Świętokrzyskiego.

3. Sam przemierzałem ten szlak dwa lata temu w majówkę. Wówczas po skończonym etapie w Miedzianej Górze autobusem podjechałem do hotelu Grafit. Jak się okazało, zarówno w poprzednim sezonie, jak i teraz, była to baza noclegowa drużyny.

4. Miejscówka nad zalewem Umer, robiła miłe wrażenie. Hotel to chyba jakiś rodzinny, bo w „barze” przesiadywała rodzinka gospodarzy.

5. Z okien można było podziwiać sympatyczne alpaki. Ogólnie sielanka. To był piątek, więc jeszcze nie byłem skażony przykrymi emocjami sportowymi.

6. Zaczynała się kolejka. Czas więc był śledzić poczynania ligowych rywali. Derby Lublina, czyli Motor grał z Zagłębiem. Na początku oglądałem na laptopie, ale pan chyba dziadek zaproponował, że włączy telewizor. Co uczynił.

7. W międzyczasie obiad. Befsztyk po królewsku, z cebulką, jajkiem sadzonym, frytkami i kapustą zasmażaną. Coś pięknego. Tak mi zasmakowało, że potem podczas pobytu wziąłem to jeszcze dwa razy. Na doprawienie się był krem z pieczarek z groszkiem ptysiowym.

8. Wieczorem Widzew – Górnik i kolejny brak wygranej naszego najbliższego rywala. Do tego wykartkował się Fornal, Świder chyba odniósł jakąś kontuzję. Zobaczymy.

9. No i nadeszła sobota. Śniadanie było sowite – z jajecznicą z wkładką. I tu trzeba było zdobyć kalorię, które będą spalane podczas meczu.

10. Niestety nie dostałem miejsca parkingowego, więc musiałem szukać w okolicach stadionu. Wiedziałem, że są ogólnodostępne parkingi i myślałem, że będąc niemal dwie godziny przed meczem nie będzie problemu. Nie wziąłem pod uwagę, że to ostatni weekend przed Wszystkich Świętych. Na parkingach były dzikie tłumy.

11. Musiałem kluczyć i szukać ponad pół godziny. Ostatecznie zaparkowałem na ulicy niedaleko stadionu, pod cmentarzem, na jakiejś trawie.

12. Czirliderki – podobnie jak ostatnio – miały swoją rozgrzewkę na bocznym boisku. A ja zacząłem kierować się do obiektu.

13. Akredytację odebrałem, trzeba było też sprawdzić, czy w sklepiku jest proporczyk. W poprzednim sezonie go zabrakło. Tym razem udało się – był w asortymencie, więc moja na razie niewielka kolekcja została powiększona.

14. Na stadionie byłem nieco ponad godzinę przed meczem. Ciekawe, że tym razem dojście do prasówki było z drugiej strony niż ostatnio. Ale wyjątkowo ochroniarz przepuścił mnie przez catering dla VIP-ów. Nic nie zachachmęciłem.

15. W dojściu do sektora prasowego, można było odnieść wrażenie, że zaraz się wejdzie do Lewiatana, bo taka reklama jest na stadionie, a wygląda dosłownie, jak szyld sklepu.

16. Czirliderki już oficjalnie wystąpiły, Marek Grechuta zaśpiewał i mogliśmy zacząć grać.

17. U gości wystąpił Pau Resta, były zawodnik Korony. Kibice gospodarzy chyba nie narzekali, bo to Hiszpan dał się nawinąć Menie, który strzelił zwycięską bramkę.

18. Camilo Mena to z jednej strony człowiek mocno zamieszany w awans GKS do ekstraklasy, ale też już w tej ekstraklasie całkiem konkretnie nas tępi. Raz już trafił jako zawodnik Lechii w meczu z GKS, a teraz jako piłkarz Korony.

19. Po meczu konferencja, na której było wyjątkowo dużo dziennikarzy. Każdy chciał zobaczyć debiut Roberta Kolendowicza. Ogólnie sama sala ciekawa, ciemna, ciepła, dość kameralna  i schludna.

20. Rozczarowany wróciłem do auta i wróciłem na miejscówkę.

21. Niedziela upłynęła pod znakiem odpoczynku i ekstraklasy oraz oczywiście El Clasico. W tym polskim Lech wygrał na wyjeździe z Legią, a hiszpańskim Real pokonał Barcelonę.

22. Ale przynajmniej mogłem ukoić nerwy w towarzystwie alpak. Zawsze to coś, gdy nie ma wyników.

23. W poniedziałek przemieściłem się do Łęcznej. Trzy godziny drogi, trochę zadupiami. Ale jeszcze za widna byłem na Lubelszczyźnie.

24. Jeszcze udałem się na oddalony o kilometr od mojej miejscówki stadion Górnika, by zrobić nagrywkę i cyknąć parę zdjęć. Ku mojej uciesze stadion był otwarty, więc wszedłem i sobie połaziłem dookoła. Nieniepokojony przez nikogo.

25. Wieczorkiem w sushi/pizzerii pyszna picka. I jesienna herbata. Ogólnie Łęczna jest całkiem przyjemnym małym miastem. Są knajpy, sklepy, kebab, mak. Są też stosunkowo tanie noclegi. Bardzo przyjemnie.

26. Rano śniadanie i na tym skończyły się przyjemności i dobry nastrój. To znaczy jeszcze przez jakiś czas było okej, ale w pewnym momencie zaczęło się robić źle – dokładnie w momencie, jak piłkarze wyszli na boisko.

27. Na stadionie Górnika Łęczna byłem wcześniej sześć razy, ale pięć z tych meczów było przegranych. Jedynie raz GieKSa potrafiła tam wygrać, gdy w końcówce trzy razy strzeliliśmy bramkę.

28. Co ciekawe akredytacja była w formie on line. Nie dostałem plakietki, musiałem się zalogować do systemu biletowego i spoko – tam akredytacja czekała.

29. Ale musiałem czekać aż przyniosą skaner do skanowania. Na szczęśćie może trzy minuty i wszystko było załatwione.

30. Warunki do pracy przyzwoite. Prąd i widoczność spoko. Na stadion schodziły się dzieciaki ze szkół, trzeba było jakoś zbudować frekwencję. Młyn był niewielkie, kibice GKS, cali na żółto, jak zwykle dali radę.

31. Nie zabrakło pozdrowień dla Grzegorza Rogali, kibice GKS pamiętają, że ten zawodnik dał dużo naszej drużynie w drugiej i pierwszej lidze. Teraz broni barw Łęcznej.

32. Luboń, Zdzieszowice, Skierniewice, Garbarnia Kraków, Chrobry u siebie, Tarnobrzeg… To niektóre z kompromitacji, jakie GieKSa zaliczyła w Pucharze Polski w ostatnich kilkunastu latach. Teraz dołożyliśmy do tego drugoligową Łęczną. Fajny był ten puchar w poprzednim sezonie, ale wychodzi na to, że absolutnie nie są to nasze rozgrywki.

33. Po meczu zadałem trochę pytań na konferencji trenerowi, ale byłem tak rozemocjonowany, że zapomniałem włączyć nagrywanie. Z pomocą przyszli chłopacy z oficjalnej, którzy wspomogli mnie nagraniem audio. Wielkie dzięki!

34. Zadałem też pytanie asystentowi trenera gospodarzy, takiemu o aparycji Michaela Ameyawa, na co kładli nacisk i w czym widzieli szansę. To powiedział, że w tym, że obrońcy GKS są wysocy, ale mało zwrotni. Żodyn się nie spodziewał.

35. Wróciłem do auta, które miałem pod miejscówką noclegową, z kilometr od stadionu. I ruszyłem w drogę powrotną. O godzinie 22:00 byłem w domu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wideo Wywiady

Rafał Strączek – laureat Bukowych Sztoli 2025/26

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed meczem z Pogonią porozmawialiśmy z Rafałem Strączkiem – pierwszym z dwóch laureatów Bukowych Sztoli za sezon 2025/26. Wyróżnienie jest przyznawane na podstawie ocen pomeczowych wystawianych przez Was – kibiców GKS Katowice. Zwycięzca nagrody opowiedział o pracy bramkarza u trenera Rafała Góraka, pobycie we Francji oraz o swojej rekonwalescencji.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga