Echa Bukowej #84 – Dryfujemy sobie dalej

Dodano przez Karol | 14 września 2020 14:13
Licznik odwiedzin: 508

Siedzi sobie człowiek w przerwie na tych zielonych krzesełkach Blaszoka co to szkoda, że nie są już ławkami i duma nad kończącym się latem, a tu nagle oczom jego ukazuje się dawno niewidziany kolega, który przez ostatnie kilka sezonów brał karnet na Główną. Na ten sezon wziął na Blaszok. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, no ale skoro Św. Barbara i historyczny sztandar wrócili na Bukową, a co najmniej jedna osoba na Blaszok… Nowy sezon, nowe nadzieje, jak to mówią.

Sporo, oj sporo osób doszło do wniosku, że są lepsze sposoby na spędzenie niedzielnego wieczoru niż oglądanie drugoligowej piłki na stadionie. Dzięki temu łatwiej było zachować dystans społeczny, a grono na trybunach było znów dość elitarne. Mimo wszystko doping był dość dobry, nakręcany dodatkowo wynikiem: najpierw stratą bramki, bo bardzo głośno przypomniano piłkarzom o tym, że mają biegać i walczyć, a potem kolejne bramki pobudzały do radośniejszych śpiewów. Ładne bramki i walka wlały trochę nadziei w serca kibiców, a piłkarzom trochę oddechu od presji. Tak mniej więcej na pierwszy kwadrans kolejnego meczu cierpliwości nam wystarczy. Choć nawet wczoraj byli tacy, którzy przy wyniku 3:1 wciąż „rzucali mięsem” po każdym nieudanym zagraniu naszych. Trudno będzie odbudować prawdziwie pozytywną atmosferę wokół tej drużyny…

Morze to samo, drugoligowe. Statek ten sam, nadal z kapitanem Górakiem, załoga w dużej mierze ta sama. Cel jest oczywisty, ale z tak dużego dystansu, wyznaczonego zaledwie dwoma rozegranymi spotkaniami, brzegu nie widać na horyzoncie. Czeka nas długi sezon, więc pozostaje myślenie o każdym kolejnym meczu. Następny przy Bukowej już za dwa tygodnie. Dryfujemy razem.

Podsumowanie:
Oprawa: brak
Frekwencja: 1205
Goście: zakaz
Wydarzenia: Powrót historycznego sztandaru na Bukową

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*