Można sobie zażartować, że Grzegorz Goncerz po raz trzeci skutecznie egzekwował rzut karny. Strzał oddał bowiem niemal dokładnie z punktu karnego, a był to strzał równie precyzyjny, co te z prawdziwych rzutów karnych w meczach z Widzewem i Miedzią. Na tym jednak podobieństwa się kończą, bo sytuacja była dużo trudniejsza. Po dobrej akcji Piotra Ceglarza i dośrodkowaniu po ziemi, Gonzo miał bowiem spory dystans do piłki – liczył się więc w tym momencie refleks, szybkość i precyzja. Wyszło perfekcyjnie i zawodnik może pochwalić się średnią jednego gola na mecz po trzech kolejkach. Nie zapominamy też o Alanie Czerwińskim, który dobrze rozpoczął akcję precyzyjnym podaniem do Ceglarza.

Właśnie prawy obrońca zaczyna akcję.

Długa piłka wzdłuż linii bocznej.

Do futbolówki na dobieg idzie Ceglarz. Zwróćmy uwagę na Goncerza.

Ceglarz dochodzi do piłki.

Podprowadza ją sobie.

I wycofuje, dośrodkowując jednocześnie w pole karne. Jest to moment podania. Zobaczmy jaki dystans do miejsca strzału ma do pokonania Goncerz. Będzie to dobre kilkanaście metrów.

A więc sprint do piłki.

Precyzyjne uderzenie niczym z rzutu karnego.

I GieKSa wychodzi na prowadzenie.
Najnowsze komentarze