Felietony Piłka nożna
99,4% szans na co najmniej baraże
Od poprzednich analiz zaprezentowanych we wpisie sprzed 25 kolejki minęły już następne trzy. W tym czasie liczba możliwych rozwiązań spadła z 8,7 septylionów do 1,1 kwintyliona. Przy tym wszystkim po kolejnych spotkaniach nasze szanse na awans zmniejszały się lub zwiększały, jednak prawdopodobieństwo zajęcia co najmniej szóstego miejsca cały czas wzrastało. Z początkowo 96,84% udało się już osiągnąć aż 99,94% szans na to, że w obecnym sezonie w najgorszym razie czekają nas baraże.
Przy analizach dokładnie takich samych, jak w przypadku wcześniejszego opisu istnieją teoretyczne szanse na zajęcie 7 miejsca (0,0505%), 8 miejsca (0,0041%) oraz 9 miejsca (0,0002%). Realnie jednak ciężko będzie spaść na szóste (0,5602%), czy piąte miejsce (2,5651%). Dzięki temu dokładniejsze rozważania mogą dotyczyć pierwszej czwórki. Mediana miejsca GieKSy, to 2 (jest na to niespełna 42% szans), następnie 3 (niespełna 25% szans) i niestety nieco mniej prawdopodobne niż trzecia pozycja, miejsce 1 (nieco ponad 22% szans).
W ogólnym rozrachunku szanse na bezpośredni awans, baraże i spadek (oraz mediana miejsca) wszystkich drużyn biorących udział w rozgrywkach II ligi polskiej znajdują się na rysunku 1. W porównaniu do sytuacji sprzed 25 kolejki nasze szanse na bezpośredni awans wzrosły o nieco ponad 15%, skutkuje to spadkiem szans na baraże o ponad 12%. Dokładne zmiany po kolejnych kolejkach ligowych znajdują się na rysunku 2, natomiast na rysunku 3 przedstawione zostały szanse na co najmniej 6 miejsce po każdej z kolejek.

Rysunek 1. Szansa na awans, baraż albo spadek w 100 000 symulacji (w nawiasie mediana miejsca)
Rysunek 2. Zmiana szansy na awans oraz baraż GieKSy po kolejnych kolejkach ligowych
Rysunek 3. Zmiana szansy na co najmniej baraż GieKSy po kolejnych kolejkach ligowych
Liczba punktów niezbędna do baraży i awansu
Ostatnie cztery kolejki wpłynęły też na zwiększenie liczby punktów niezbędnej do awansu. Na ten moment analizy wskazują, że mediana liczby punktów niezbędnych do zapewnienia awansu, to 61 (średnia 60,86; minimum 53; maksimum 72). Jeśli chodzi o zajęcie miejsca premiowanego co najmniej barażem, to mediana wynosi 51 punktów (średnia 51,52; minimum 46; maksimum 59).
Uczenie maszynowe na bonus
Obecne rozgrywki są specyficzne, ale podobnie jak poprzednim razem wykonana została nie tylko statystyczna analiza uzyskania konkretnej pozycji na koniec sezonu (na podstawie prawdopodobieństwa wygranej, remisu lub przegranej gospodarzy rozgrywek), ale także próba wytypowania rezultatu spotkań na podstawie uczenia maszynowego. Na podstawie analiz wyników we wcześniejszych sezonach, aktualnym układzie tabeli i zastosowaniu algorytmu zespołu klasyfikatorów heterogenicznych (bazujących na drzewach decyzyjnych (CART), lasach losowych, maszynie wektorów nośnych oraz boostingu) predykcja najbliższej kolejki jest następująca:
Stal Stalowa Wola – Garbarnia Kraków => 1 (80%), 2 (20%)
Pogoń Siedlce – Elana Toruń => 1 (80%), 0 (20%)
Górnik Polkowice – Widzew Łódź => 2 (80%), 1 (20%)
Lech II Poznań – GKS Katowice => 2 (60%), 1 (40%)
Legionovia Legionowo – Resovia => 2 (60%), 1 (20%), 0 (20%)
Stal Rzeszów – Znicz Pruszków => 1 (80%), 0 (20%)
Skra Częstochowa – Gryf Wejherowo => 1 (80%), 0 (20%)
Górnik Łęczna – Bytovia Bytów => 1 (100%)
Olimpia Elbląg – Błękitni Stargard => 1 (80%), 2 (20%)
Należy jednak wziąć pod uwagę, że uczenie wykonane zostało na sezonach, w których brak było dodatkowej przerwy w rozgrywkach, na stadionach przebywali kibice, piłkarze nie grali (w tej lidze) tak często, a sezon na obecnym etapie był już zakończony. To tylko najważniejsze aspekty, które jednak mogą znacząco zaburzyć rezultaty pracy algorytmów uczenia maszynowego.
Kibice Piłka nożna Wideo
Stadion znowu eksplodował
W sobotę GieKSiarze wyglądali imponująco na trybunach i murawie, a stadion (kolejny już raz) eksplodował w 90. minucie. Nowa Bukowa zgromadziła prawie 12,5 tys. fanów, a do Katowic zawitała też liczna grupa sympatyków Cracovii ze swoimi zgodami. Zapraszamy do materiału wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GieKSy.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna
Oceny za wyszarpanie z Cracovią
Zapraszamy do zapoznania się z ocenami za emocjonujący mecz z Cracovią, końcowo wygrany 3:2. Waszym MVP został Ilja Szkurin dzięki zdobyciu 30,4% głosów.
Gabriel Kobylak (4-) – Czy miał dużo pracy? Ależ skąd, Cracovia oddała trzy celne strzały, a i w rozegraniu do tyłu niezbyt przeszkadzała. Zasadniczo nie mógł nic poradzić na stracone bramki, może gdyby akurat idealnie wyczuł napastnika i podjął jakąś decyzję w ciemno – po prostu były to tak zwane „stuprocentowe sytuacje”.
Pau Resta (4-) – Świetne podanie już w drugiej minucie zostało przyćmione przez jego przegrane walki powietrzne w drugiej połowie meczu.
Lukas Klemenz (4-) – Bardzo pewnie wyglądał jako środkowa postać naszego bloku obronnego, zresztą jego mocne strony najlepiej pasują właśnie do tej pozycji. Może istnieje jeszcze margines do poprawy w komunikacji z pozostałą dwójką, ale po dwóch latach gry na boku tej formacji to w pełni zrozumiałe. Blisko był wpisania się na listę strzelców, zabrakło nieco szczęścia.
Alan Czerwiński (3) – Był aktywnym i dobrze odnajdywał się tam, gdzie powinien się znaleźć w danym momencie. Nie wychodziło mu co prawda idealnie wykręcanie liczb już na pozycji, ale nie można mu odebrać zaangażowania.
Marcin Wasielewski (3) – Zdecydowanie nie jest to Marcin Wasielewski w formie 'Top’, podobnie jak u Alana Czerwińskiego – prawa flanka nie miała swojego najlepszego dnia. Dzięki niemu cieszyliśmy się z rzutu karnego, nieustępliwie chciał wedrzeć się w szesnastkę i opłaciło mu (i nam) się to.
Mateusz Kowalczyk (4+) – Wrzut z autu na początku spotkania zaskoczył nie tylko nas, także Cracovia nie była przygotowana na taki wariant: ciekawe, czy musiał uzyskać pozwolenie na zostanie trebuszem. Razem z Łukasiakiem szczelnie zamknęli środek pola, jak zwykle dobrze widzieć takiego walczaka na murawie.
Kacper Łukasiak (4) – Cały czas drzemie w nim potencjał i momentami potrafi pokazać swój arsenał, choć czasami brakowało mu decyzji o ułamek sekundy szybszej. Dobrze zastawiał się z piłką i prowokował rywali do pressingu, otwierając tym pozostałe części boiska.
Mateusz Wdowiak (4+) – Ten rogal z pierwszej połowy zasługiwał na skończenie w siatce. Takich wahadłowych chce się oglądać.
Bartosz Nowak (4+) – Ależ z energią wyszedł na to spotkanie, spokojnie mógłby dopisać sobie o bramkę i asystę więcej. Szczęście mu tym razem nie sprzyjało, a cieszy także więcej decyzji o oddawaniu strzału.
Szymon Bartlewicz (4) – Oby skurcz złapany w jego ostatniej akcji został do końca wyleczony w przerwie na reprezentację. Pokazał, że chce zostawić serce na boisku, kolejny piłkarz, dla którego nie ma straconych piłek.
Ilja Szkurin (5, MVP) – Ponownie wygrał nam mecz. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszym napastnikiem na świecie… po 90. minucie. Prawdopodobnie przy odrobinę lepszych decyzjach mógł strzelić bramkę już wcześniej.
Marcel Wędrychowski (4-) – Nie był kluczową postacią tego meczu, choć widać u niego chęć walki na boisku.
Erik Jirka (brak oceny) – Po jego wejściu Cracovia znajdowała mniej okazji na flance.
Bartosz Wolski (brak oceny) – W końcówce pokazał dokładnie to, czego od niego można oczekiwać – zagranie długiej piłki z perfekcyjną precyzją.
Marius Olsen (brak oceny) – Jego wyskok utrzymał przy życiu akcję na 3:2.
Borja Galan (brak oceny) – Zmiana w końcówce skutkująca asystą i kluczową akcją w defensywie? Ciężko oczekiwać więcej od występu trwającego kilka minut.


Kolo
24 czerwca 2020 at 12:07
klasyfikatorów heterogenicznych (bazujących na drzewach decyzyjnych (CART), lasach losowych, maszynie wektorów nośnych oraz boostingu) predykcja
Buhahahahahaha????????????????????????????????????????????