Piłka nożna
[23/24 KOLEJKA] Po ważnym zwycięstwie czas na Skrę, Widzew i Resovia gubią punkty
GKS Katowice odniósł ważne zwycięstwo nad Górnikiem Łęczna i awansował na pozycję wicelidera II ligi. Po raz pierwszy w tym sezonie GieKSa zajmuje miejsce premiowane bezpośrednim awansem. Za nami ciekawa kolejka, w której sensacyjnej porażki doznał Widzew Łódź. Po przerwie spowodowanej epidemią rozgrywki toczą się w bardzo szybkim tempie. Kolejne mecze zostaną rozegrane w najbliższą sobotę i niedzielę.
GKS Katowice odwrócił losy spotkania w starciu z Górnikiem Łęczna. Goście wyszli na prowadzenie po bramce Wojciechowskiego z rzutu karnego. Katowiczanie odpowiedzieli bardzo ładną akcję, którą płaskim strzałem zakończył Rogala. W drugiej połowie goście, mimo gry w osłabieniu po czerwonej kartce dla Kalinkowskiego, kilkukrotnie zagrozili bramce Mrozka. Najbliżej zdobycia gola był Midzierski, który trafił w słupek. Decydującą akcję przeprowadziła w 83. minucie GieKSa. Wprowadzony na boisko Kurbiel dobił strzał Woźniaka i zdobył gola, który przesądził o wygranej katowiczan. II liga po powrocie przyniosła kilka ciekawych rozstrzygnięć już w swojej pierwszej odsłonie. Widzew musiał uznać wyższość Skry, dla której jedną z bramek zdobył Daniel Rumin. Resovia utraciła prowadzenie na rzecz Błętkitnych i straciła dwa punkty na własnym boisku. Katowiczanie po tej serii spotkań tracą trzy punkty do Widzewa i mają dwa punkty przewagi nad Górnikiem i Resovią. Nieoczekiwaną porażkę poniósł Górnik Polkowice, który okazał się słabszy od znajdującej się w dramatycznym położeniu Legionovii. W kontekście pozostałych spotkań uwagę zwraca wysoka wyjazdowa wygrana Stali Rzeszów w Toruniu. Trzy gole dla gości zdobył były zawodnik GKS-u Damian Michalik. Zakończona seria spotkań przebiegła pod dyktando gości, którzy odnieśli aż pięć zwycięstw przy tylko jednej wygranej gospodarzy. W trzech meczach odnotowano podział punktów.
23. kolejka – 3 czerwca
Górnik Polkowice – Legionovia Legionowo 1:2
Elana Toruń – Stal Rzeszów 1:4
Gryf Wejherowo – Pogoń Siedlce 2:3
Lech II Poznań – Garbarnia Kraków 2:2
Resovia – Błękitni Stargard 1:1
Stal Stalowa Wola – Olimpia Elbląg 2:2
Znicz Pruszków – Bytovia Bytów 0:2
Widzew Łódź – Skra Częstochowa 1:2
GKS Katowice – Górnik Łęczna 2:1
Najbliższy weekend przynosi serię ciekawych spotkań dla wszystkich drużyn z czołówki. GKS Katowice zagra na wyjeździe z pogromcą lidera. Skra Częstochowa pokonując Widzew, zasygnalizowała, że będzie walczyła o utrzymanie do samego końca. Warto wspomnieć, że gospodarze swoje mecze rozgrywają na sztucznej nawierzchni. Lider rozgrywek również zagra na wyjeździe. Przeciwnikiem Widzewa będzie Stal Rzeszów. Górnik Łęczna jeszcze nie wygrał na wiosnę. Podopieczni trenera Kieresia powalczą o przełamanie niekorzystnej passy w starciu ze Stalą Stalowa Wola. Resovię czeka trudne zadanie w Elblągu. Olimpia dysponuje najlepszą defensywą w lidze i poniosła najmniej porażek w lidze.
24. kolejka – 6-7 czerwca
Lech II Poznań – Pogoń Siedlce (6 czerwca, 12:00)
Legionovia Legionowo – Elana Toruń (6 czerwca, 16:00)
Górnik Łęczna – Stal Stalowa Wola (6 czerwca, 17:40)
Stal Rzeszów – Widzew Łódź (7 czerwca, 13:05)
Błękitni Stargard – Znicz Pruszków (7 czerwca, 16:00)
Garbarnia Kraków – Górnik Polkowice (7 czerwca, 16:00)
Olimpia Elbląg – Resovia (7 czerwca, 16:00)
Skra Częstochowa – GKS Katowice (7 czerwca, 17:30)
Bytovia Bytów – Gryf Wejherowo (7 czerwca, 18:00)
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Galeria Kibice Piłka nożna
Huczny jubileusz!
To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.
Piłka nożna Wywiady
Kowalczyk: Spodziewaliśmy się, że Raków coś zmieni
Zapraszamy do wywiadu ze strzelcem bramki na 3:1 dla oraz młodzieżowym reprezentantem Polski Mateuszem Kowalczykiem.
Pewne zwycięstwo GieKSy w Częstochowie. Wróciłeś też do zespołu po przerwie reprezentacyjnej. Jak się czułeś na boisku i jak gra ci się w masce?
Mateusz Kowalczyk: Przede wszystkim cieszy wreszcie zwycięstwo na wyjeździe, i to dosyć przekonujące. Może poza tymi pięcioma–dziesięcioma minutami pod koniec pierwszej połowy, ale poza tym było naprawdę okazale. Realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy, więc to na pewno cieszy.
Jeśli chodzi o maskę, to myślę, że po jakimś czasie już się do niej przyzwyczaiłem. Na początku był lekki dyskomfort, ale jeśli mam strzelać gole, to mogę w tej masce zostać już do końca. Zobaczymy.
Wspomniałeś o przekonującym zwycięstwie. Opowiedz o realizacji planu na dzisiejszy mecz.
Myślę, że w Rakowie zaszły spore zmiany i chcieliśmy to wykorzystać. To jeszcze nie jest ten Raków, który oglądaliśmy wcześniej. Dużo się tam zmienia, więc staraliśmy się znaleźć na to sposób. Z boiska wydawało mi się, że chcieliśmy wykorzystywać przestrzenie w środku, a następnie przenosić grę na boki. To nam się udawało. Szkoda, że straciliśmy bramkę na 1:1, bo Raków po zdobyciu gola trochę nas przycisnął. Jednak szybka bramka w drugiej połowie pozwoliła nam ponownie kontrolować mecz i ostatecznie doprowadziła do zwycięstwa. To bardzo cieszy.
To pokazuje, że zespół wykonał dobrą pracę podczas tych trzech tygodni. Ciebie nie było, bo przebywałeś na zgrupowaniu reprezentacji, ale szybko wkomponowałeś się w drużynę. Widać, że jako kolektyw zmierzacie w dobrym kierunku?
Dokładnie. Widać, że dobrze przepracowaliśmy ten okres. Sam oglądałem na YouTubie sparing i widziałem, jak to wszystko wyglądało, więc cieszę się, że idziemy w tym kierunku. Mam nadzieję, że złapiemy stabilność, szczególnie na wyjazdach, i zaczniemy zdobywać coraz więcej punktów, żeby zapewnić sobie spokój w trakcie sezonu i utrzymać GieKSę w Ekstraklasie.
Chciałbym też zapytać o czas spędzony z reprezentacją. Był bardzo dobry mecz ze Szwecją na Arenie Katowice. Nie chcemy skupiać się na spotkaniu z Włochami, ale ostatecznie awansowaliśmy na Mistrzostwa Europy. Jak wspominasz ten okres i jak czułeś się w reprezentacji?
Nie ukrywam, że każde zgrupowanie daje mi bardzo dużo. Jako piłkarz muszę chłonąć wiedzę od trenerów. Z kolegami również dobrze się dogadujemy i mamy bardzo rodzinną atmosferę. Jeśli chodzi o mecz ze Szwecją, to było fajnie. Wydaje mi się, że mieliśmy go pod pełną kontrolą i udało się wygrać w dobrym stylu. Włochy natomiast pokazały nam trochę futbolu i dały nam lekcję. Mimo że nie wszystko poszło tak, jak zakładaliśmy, ostatecznie cieszy awans. Być może ta porażka była nam potrzebna, żeby w przyszłości, już podczas Mistrzostw Europy i meczów z kolejnymi rywalami, pamiętać o tej lekcji i wyciągnąć wnioski. Sam awans bardzo cieszy. Myślę, że większość chłopaków, a pewnie każdy, oglądała ten mecz. Nawet po awansie dzwoniliśmy do siebie i rozmawialiśmy. Bardzo się cieszę, że udało się bezpośrednio awansować na Euro.
W poniedziałek wieczorem gracie kolejny mecz. Po takim zwycięstwie energii i pozytywnego nastawienia chyba wam nie zabraknie?
Dokładnie. Specyfika terminarza jest taka, że gramy mecze w krótkich odstępach, więc czasu na regenerację jest niewiele. Myślę, że to zwycięstwo dało nam kolejny powód, żeby w dobrych humorach i z odpowiednim nastawieniem przystąpić do poniedziałkowego spotkania. Musimy jak najszybciej się zregenerować i przygotować do meczu. Gramy u siebie i liczymy na wsparcie kibiców, bo na pewno będzie nam potrzebne, żeby zdobyć trzy punkty.
Byliście zaskoczeni łatwością, z jaką przedzieraliście się w pole karne Rakowa Częstochowa? W poprzednich sezonach Raków słynął z żelaznej defensywy, a dzisiaj wyglądała ona na bardzo nieszczelną.
Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się , że w Rakowie pojawi się sporo nowych rozwiązań. Tak jak mówiłem wcześniej, ten zespół przechodzi pewnego rodzaju przebudowę. Znajduje się chyba w jednym z trudniejszych momentów w Ekstraklasie od X lat, więc na pewno nie jest to dla niego łatwa sytuacja. Chcieliśmy to wykorzystać. Wydaje mi się, że realizacja naszego planu przebiegała zgodnie z założeniami. Rywale nie do końca wiedzieli, jak poruszać się w tej czwórce obrońców, a nasze wejścia w wolne przestrzenie i częste zmiany stron sprawiały im spore problemy. Po strzelonej bramce Raków mocno nas jednak wypchnął. Popełniliśmy kilka prostych błędów i był to trudniejszy moment spotkania. W drugiej połowie mieliśmy już mecz pod kontrolą. Oby jak najwięcej takich połów.
W gruncie rzeczy Raków stworzył sobie tylko jedną sytuację, tę Oskara Repki w samej końcówce drugiej połowy. To było bronienie wyniku po profesorsku.
Też mi się tak wydaje. Wcześniej było kilka sytuacji, w których mogliśmy zachować się lepiej, ale nie da się w stu procentach wyeliminować zagrożenia. W Rakowie również grają bardzo jakościowi piłkarze i jest to dobra drużyna. Cieszę się, że udało się wygrać ten mecz bez większych nerwów. Potrzebowaliśmy przekonującego zwycięstwa na wyjeździe, bo wcześniej mieliśmy z tym ogromne problemy. W końcu udało się to zrobić, więc po przerwie reprezentacyjnej możemy z pozytywną energią kontynuować dobrą grę w Ekstraklasie.
Wróciłeś do zespołu, w którym większość zawodników nie była powołana do reprezentacji. Czułeś po powrocie to, że jednak nie spędziłeś w klubie tych kilku tygodni?
Nie, kompletnie. Spędziłem w GieKSie już tyle czasu, że dobrze znam ten system i nie sprawiło mi to większego problemu. Cieszę się, bo widać, że chłopaki bardzo mocno przepracowali ten okres. Taktycznie nie zmienialiśmy zbyt wiele, więc wystarczyło potrenować raz czy dwa i można było wrócić do pełnych obrotów na mecz.
Na koniec potrzebuję pomocy multimedialnej. Czy planujesz po sezonie zmianę numeru?
Nie, nie, nie. Na pewno nie. Zdecydowanie. Śmiechy śmiechami, ale w życiu.

Kbigus
4 czerwca 2020 at 19:00
Pierwszy spiel GieKSy jaki ogladalem od pamietnej porazki z Kluczborkiem. Odwyk sie przydal. Chlopaki zagrali dobrze w pierwszej, bramka na 1-1 warta ogladniecia. Sedzia pomogl czerwienia, a i w koncowce moglo sie zle skonczyc, ale 3 pkty nasze!
Knigus
4 czerwca 2020 at 19:02
Aaa, pierwszy mecz GieKSy ogladniety w calosci z mlodym (7lat). Bedzie z niego gieksiarz!