Piłka nożna
[22. KOLEJKA] GieKSa przegrywa w Elblągu, Widzew zdecydowanym liderem
Prowadzący w tabeli Widzew Łódź jako jedyny z czołówki wygrał swoje spotkanie. Przewaga zespołu trenera Kaczmarka nad Górnikiem Łęczna wynosi pięć punktów. Interesująca sytuacja w dolnej części tabeli i bardzo małe różnice punktowe pomiędzy zespołami walczącymi o utrzymanie. Wyraźnie od całej stawki odstają Legionovia oraz Gryf.
GKS Katowice przegrał w Elblągu. Olimpia zagrała konsekwentnie oraz skutecznie i po raz pierwszy w tym roku mogła cieszyć się z kompletu punktów. Katowiczanie mieli problemy z kreowaniem sytuacji bramkowych i popełnili kosztowne błędy w obronie. Gospodarze objęli prowadzenie po golu Brychlika, który wykończył kontrę gospodarzy. GKS doprowadził do wyrównania za sprawą Stefanowicza, który wykorzystał jedenastkę. Katowiczanie próbowali przejąć inicjatywę, ale to Olimpia zadała dwa ciosy. Najpierw po faulu Wrońskiego rzut karny na gola zamienił Prytulak. Ten sam zawodnik kilka minut później wykończył akcję gospodarzy i ustalił wynik meczu. Olimpia traci pięć oczek do GKS-u.
Bezbramkowy remis w Stargardzie. Gospodarze tracą dwa punkty do miejsca barażowego. Drugi kolejny remis spowodował, że Stal Stalowa Wola spadła na szesnaste miejsce i traci trzy punkty do bezpiecznego miejsca w tabeli.
Podział punktów w Legionowie. Gospodarze tracą czternaście punktów do bezpiecznego miejsca w tabeli. Rezerwy Lecha Poznań dopisały kolejny punkt w walce o utrzymanie na szczeblu centralnym. Goście mają trzy punkty przewagi nad strefą spadkową.
Bardzo ważne zwycięstwo Skry na własnym boisku. O wygranej gospodarzy przesądziła samobójcza bramka Sokoła w pierwszej części meczu. Częstochowianie tracą dwa punkty do bezpiecznego miejsca w tabeli. Elana Toruń traci cztery punkty do miejsca barażowego. Dokładnie tyle samo wynosi przewaga gości nad strefą spadkową.
Pogoń Siedlce pokonała Garbarnię przed własną publicznością. Gola na wagę trzech punktów zdobył Wełna na kwadrans przed końcem meczu. Pogoń zyskała dwa oczka przewagi nad strefą spadkową i zmniejszyła dystans do sobotniego rywala na jeden punkt.
Druga kolejna porażka Stali Rzeszów po wznowieniu rozgrywek. Gospodarze musieli uznać wyższość Górnika Polkowice, który spisuje się najlepiej ze wszystkich beniaminków. Po pierwszej części gry goście prowadzili po bramkach Wacławczyka i Bednarskiego. Gospodarze odpowiedzieli w 83. minucie bramką Pieczary z rzutu karnego, ale nie zdołali zdobyć wyrównującego gola. Oba zespoły tracą trzy oczka do miejsca barażowego.
Bytovia pokonała na własnym boisku Resovię Rzeszów. Gola na wagę trzech punktów zdobył Liberacki. Gospodarze po zdobyciu czterech punktów w dwóch meczach zajmują ostatnie z miejsc barażowych. Resovia traci jeden punkt do miejsca premiowanego awansem.
W spotkaniu Górnik Łęczna musiał uznać wyższość Widzewa. Gospodarze wyszli na prowadzenie po bramce Baranowskiego, który wykorzystał dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego. Łodzianie wyrównali po sprytnym rozegraniu rzutu wolnego i samobójczym golu Kalinkowskiego. Gola na wagę trzech punktów jeszcze w pierwszej połowie zdobył Możdżeń. Widzewa powiększył przewagę nad Górnikiem do pięciu punktów.
W ostatnim spotkaniu kolejki Gryf podejmował Znicza Pruszków. W 20. minucie goście nie wykorzystali rzutu karnego. Pomylił się Noiszewski. Następnie gospodarze wyszli na prowadzenie po golu Peka. Jeszcze w pierwszej połowie Gryf stracił zawodnika, po tym jak plac gry opuścił Kankowski, który otrzymał dwie żółte kartki. W drugiej części meczu siły się wyrównały po czerwonej kartce dla Tarnowskiego. Znicz dążył do wyrównania, ale Bochenek nie wykorzystał jedenastki w 76. minucie. Wynik utrzymał się do końca i gospodarze mogli cieszyć się z kompletu punktów. Mimo zwycięstwa Gryf pozostaje ostatni w tabeli z czternastoma punktami straty do bezpiecznego miejsca w tabeli.
22. kolejka – 7-8 marca
Błękitni Stargard – Stal Stalowa Wola 0:0
Legionovia Legionowo – Lech II Poznań 0:0
Skra Częstochowa – Elana Toruń 1:0
Pogoń Siedlce – Garbarnia Kraków 1:0
Stal Rzeszów – Górnik Polkowice 1:2
Bytovia Bytów – Resovia 1:0
Olimpia Elbląg – GKS Katowice 3:1
Górnik Łęczna – Widzew Łódź 1:2
Gryf Wejherowo – Znicz Pruszków 1:0
Kibice Piłka nożna Wideo
Stadion znowu eksplodował
W sobotę GieKSiarze wyglądali imponująco na trybunach i murawie, a stadion (kolejny już raz) eksplodował w 90. minucie. Nowa Bukowa zgromadziła prawie 12,5 tys. fanów, a do Katowic zawitała też liczna grupa sympatyków Cracovii ze swoimi zgodami. Zapraszamy do materiału wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GieKSy.
Piłka nożna
Oceny za wyszarpanie z Cracovią
Zapraszamy do zapoznania się z ocenami za emocjonujący mecz z Cracovią, końcowo wygrany 3:2. Waszym MVP został Ilja Szkurin dzięki zdobyciu 30,4% głosów.
Gabriel Kobylak (4-) – Czy miał dużo pracy? Ależ skąd, Cracovia oddała trzy celne strzały, a i w rozegraniu do tyłu niezbyt przeszkadzała. Zasadniczo nie mógł nic poradzić na stracone bramki, może gdyby akurat idealnie wyczuł napastnika i podjął jakąś decyzję w ciemno – po prostu były to tak zwane „stuprocentowe sytuacje”.
Pau Resta (4-) – Świetne podanie już w drugiej minucie zostało przyćmione przez jego przegrane walki powietrzne w drugiej połowie meczu.
Lukas Klemenz (4-) – Bardzo pewnie wyglądał jako środkowa postać naszego bloku obronnego, zresztą jego mocne strony najlepiej pasują właśnie do tej pozycji. Może istnieje jeszcze margines do poprawy w komunikacji z pozostałą dwójką, ale po dwóch latach gry na boku tej formacji to w pełni zrozumiałe. Blisko był wpisania się na listę strzelców, zabrakło nieco szczęścia.
Alan Czerwiński (3) – Był aktywnym i dobrze odnajdywał się tam, gdzie powinien się znaleźć w danym momencie. Nie wychodziło mu co prawda idealnie wykręcanie liczb już na pozycji, ale nie można mu odebrać zaangażowania.
Marcin Wasielewski (3) – Zdecydowanie nie jest to Marcin Wasielewski w formie 'Top’, podobnie jak u Alana Czerwińskiego – prawa flanka nie miała swojego najlepszego dnia. Dzięki niemu cieszyliśmy się z rzutu karnego, nieustępliwie chciał wedrzeć się w szesnastkę i opłaciło mu (i nam) się to.
Mateusz Kowalczyk (4+) – Wrzut z autu na początku spotkania zaskoczył nie tylko nas, także Cracovia nie była przygotowana na taki wariant: ciekawe, czy musiał uzyskać pozwolenie na zostanie trebuszem. Razem z Łukasiakiem szczelnie zamknęli środek pola, jak zwykle dobrze widzieć takiego walczaka na murawie.
Kacper Łukasiak (4) – Cały czas drzemie w nim potencjał i momentami potrafi pokazać swój arsenał, choć czasami brakowało mu decyzji o ułamek sekundy szybszej. Dobrze zastawiał się z piłką i prowokował rywali do pressingu, otwierając tym pozostałe części boiska.
Mateusz Wdowiak (4+) – Ten rogal z pierwszej połowy zasługiwał na skończenie w siatce. Takich wahadłowych chce się oglądać.
Bartosz Nowak (4+) – Ależ z energią wyszedł na to spotkanie, spokojnie mógłby dopisać sobie o bramkę i asystę więcej. Szczęście mu tym razem nie sprzyjało, a cieszy także więcej decyzji o oddawaniu strzału.
Szymon Bartlewicz (4) – Oby skurcz złapany w jego ostatniej akcji został do końca wyleczony w przerwie na reprezentację. Pokazał, że chce zostawić serce na boisku, kolejny piłkarz, dla którego nie ma straconych piłek.
Ilja Szkurin (5, MVP) – Ponownie wygrał nam mecz. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszym napastnikiem na świecie… po 90. minucie. Prawdopodobnie przy odrobinę lepszych decyzjach mógł strzelić bramkę już wcześniej.
Marcel Wędrychowski (4-) – Nie był kluczową postacią tego meczu, choć widać u niego chęć walki na boisku.
Erik Jirka (brak oceny) – Po jego wejściu Cracovia znajdowała mniej okazji na flance.
Bartosz Wolski (brak oceny) – W końcówce pokazał dokładnie to, czego od niego można oczekiwać – zagranie długiej piłki z perfekcyjną precyzją.
Marius Olsen (brak oceny) – Jego wyskok utrzymał przy życiu akcję na 3:2.
Borja Galan (brak oceny) – Zmiana w końcówce skutkująca asystą i kluczową akcją w defensywie? Ciężko oczekiwać więcej od występu trwającego kilka minut.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.


Najnowsze komentarze