Piłka nożna
[20. KOLEJKA] GieKSa kończy rok na podium, przedsmak nadchodzącej walki o utrzymanie
Sześć meczów wygranych przez zespoły grające na wyjeździe oraz dwadzieścia osiem goli strzelonych na boiskach II ligi przyniosła ostatnia kolejka 2019 roku. Rozstrzygnięcia w meczach drużyn z dołu tabeli pokazują, że kibiców czeka ciekawa wiosna w kontekście walki o utrzymanie na szczeblu centralnym.
GKS Katowice udanie zakończył rok. Nasza drużyna odwróciła losy meczu w Bytowie i przywiozła komplet punktów z trudnego terenu. Niedzielna wygrana pozwoliła zakończyć rok na najniższym stopniu podium z dwoma punktami straty do miejsca premiowanego awansem. Wynik otworzył Czubak, który wykorzystał niepewną interwencję Mrozka. W drugiej połowie bramki Gałeckiego i wprowadzonego z ławki Woźniaka pozwoliły GieKSie objąć prowadzenie, którego mimo nerwowej końcówki nie oddała do końca spotkania. Bytovia przegrała drugi mecz z rzędu i zajmuje miejsce tuż za strefą barażową.
Legionovia przełamała w Siedlcach serię meczów bez wygranej. Bramki dla gości zdobyli Pietraszkiewicz i Więdłocha. Rozmiary porażki zmniejszył Mójta, który wykorzystał rzut karny w końcówce spotkania. Pogoń ma dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Sytuacja gości pozostaje dramatyczna. Strata do bezpiecznego miejsca wynosi dwanaście oczek.
Trzecia porażka Stali Rzeszów przed własną publicznością. Sposób na gospodarzy znalazła Garbarnia Kraków. Dwa gole Feliksa i trafienie Marszalika zapewniły gościom wygraną. Dla gospodarzy bramki zdobyli Kostkowski i Chromiński. Stal pozostaje na ostatnim miejscu barażowym. Garbarnia ma trzy punkty przewagi nad strefą spadkową.
Bezbramkowy remis w starciu pomiędzy Skrą Częstochowa a rezerwami Lecha Poznań. Gospodarze nie wykorzystali szansy na przeskoczenie rywali i wydostanie się ze strefy spadkowej.
Górnik Łęczna dzięki bramce Midzierskiego w doliczonym czasie gry dopisał komplet punktów i zimę spędzi na pozycji wicelidera. Gospodarze przegrywali z Polkowicami po bramce Bednarskiego, ale po przerwie odwrócili losy meczu za sprawą niezawodnego Wojciechowskiego i wspomnianego stopera, który był w przeszłości zawodnikiem GieKSy. Górnik nie wygrał od czterech spotkań i ma dwa punkty przewagi nad strefą spadkową.
Olimpia Elbląg po serii zremisowanych spotkań musiała uznać wyższość Elany Toruń. Podopieczni trenera Pietrzaka odnieśli drugie kolejne zwycięstwo i mają cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Bramki dla gości strzelili Sokół i Kozłowski.
Przerwę zimową w fotelu lidera spędzi Widzew Łódź. Goście okazali się lepsi od Błękitnych Stargard. Wynik otworzył Gutowski, a dwie kolejne bramki zdobył Robak, który jest najlepszym strzelcem w drugoligowej stawce. Honorowe trafienie zaliczył Ostrowski. Błękitni tracą punkt do strefy barażowej.
Dwa gole Hebela nie pozwoliły Gryfowi na zdobycie punktów w starciu ze Stalą Stalowa Wola. Gospodarze zimę spędzą na ostatnim miejscu w tabeli z czternastoma punktami straty do bezpiecznej pozycji. Bramki dla Stali zdobyli Dadok, Fidziukiewicz i Stelmach. Goście mimo drugiego kolejnego zwycięstwa pozostają na miejscu spadkowym.
Spokojniejsza zima dla Znicza Pruszków. Gospodarze pokonali Resovię dzięki trafieniom Noiszewskiego oraz Zjawińskiego. Autorem jedynego trafienia dla rzeszowian był Płatek. Resovia spadła na czwarte miejsce, Znicz ma pięć punktów przewagi nad strefą spadkową.
20. kolejka – 30 listopada – 1 grudnia
Pogoń Siedlce – Legionovia Legionowo 1:2
Stal Rzeszów – Garbarnia Kraków 2:3
Skra Częstochowa – Lech II Poznań 0:0
Górnik Łęczna – Górnik Polkowice 2:1
Olimpia Elbląg – Elana Toruń 0:2
Błękitni Stargard – Widzew Łódź 1:3
Bytovia Bytów – GKS Katowice 1:2
Gryf Wejherowo – Stal Stalowa Wola 2:3
Znicz Pruszków – Resovia 2:1
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
W niedzielę w Krynicy na półfinale Pucharu Polski w sektorze przeznaczonym dla kibiców GKS Katowice pojawił się komplet – 317 fanów (w tej liczbie wsparcie Banika Ostrava (50) oraz JKS Jarosław (1)). Oprócz tego trójkolorowi sympatycy zasiedli także na „neutralnych” sektorach. Zapraszamy do wideo z dopingu.


Najnowsze komentarze